Podczas gdy nazwy Ingenuity i Perseverance należą do innych marsjańskich helikopterów i łazików NASA, Curiosity postanowił w tym tygodniu pożyczyć ich klimaty – i szczerze, był to cały vibe.

Zespół naukowy wykonał naprawdę imponujący wyczyn robotycznej kontorsjonistyki, uchwycony w poklatkowym filmie, który pokazuje ramię łazika skręcające się, wyginające i obracające, podczas gdy płyta skalna była wciąż przymocowana. Cel? Uwolnienie wiertła z celu zwanego „Atacama”. Pomyślcie o tym jak o najbardziej dramatycznym pokoju zagadek na Marsie.

Gdy wiertło zostało uwolnione, zespół nie tracił ani chwili. Zobrazowali pusty otwór za pomocą MAHLI, zeskanowali świeżo odsłonięte powierzchnie Mastcamem i ChemCam RMI, i zabrali się do pracy. ChemCam ostrzelał czystą powierzchnię pęknięcia w „Tamarugal” i „Tamarugo”, a następnie przeniósł się na jasny fragment podłoża, który wcześniej znajdował się pod Atacamą, w „Colchane”. MAHLI i APXS przeanalizowały piasek w pobliżu „Yerba Loca”. Tymczasem Mastcam i ChemCam podziwiały widoki na strzeliste butty nad obecną i przyszłą trasą łazika, sprawdzały wielokątne pęknięcia w „Cerro Elefantes” i „Azul Pampa” oraz szukały zmian wywołanych wiatrem w piasku w „Playa los Metales”. ChemCam wykonał również pasywne spektroskopowe obserwacje jasnych cech na butcie „Paniri” i sprawdził potencjalny meteoryt w „Isla Mocha”.

W trakcie trwających ocen inżynieryjnych Curiosity pojechał pod górę, aby zbadać kontakt między dwoma typami skał – co może wskazywać na zmianę warunków formowania, przerwę w czasie, lub jedno i drugie. MAHLI, APXS i ChemCam połączyły siły na jaśniejszym, warstwowym celu „Toro” i ciemniejszym, łuszczącym się celu „Inca de Oro”. Mastcam zaplanował wiele mozaik uchwytujących różne struktury i przejścia wzdłuż kontaktu. Przez cały tydzień REMS, RAD i DAN mierzyły środowisko nad i pod łazikiem, a Navcam i Mastcam współpracowały, szukając chmur, wirów pyłowych i pyłu w atmosferze.

Po potwierdzeniu przez inżynierów, że wiertło i ramię są zdrowe, Curiosity wykazał się wytrwałością (łapiecie, o co chodzi?) i skierował się w stronę nowego miejsca pracy z obiecującym – i większym – blokiem do nowej próby wiercenia. Marsjańska eksploracja trwa, niezrażona i najwyraźniej nieprzejmująca się najlepszymi wysiłkami planety, by coś zepsuć.