Oscarowy irański reżyser Asghar Farhadi opisał śmierć cywilów w Iranie jako „niezwykle okrutną i tragiczną” podczas konferencji prasowej na festiwalu filmowym w Cannes, udowadniając, że faktycznie można być przerażonym wieloma tragediami naraz.
Farhadi, którego nowy dramat osadzony w Paryżu, „Równoległe opowieści”, miał premierę na Croisette w czwartek wieczorem, został zapytany o pracę bez cenzury we Francji, wojnę z udziałem Iranu, USA i Izraela oraz represje wobec protestujących w jego ojczystym kraju. Reżyser, który mieszka poza Iranem od 2023 roku, powiedział, że w zeszłym tygodniu był w Teheranie i wciąż nosi w sobie ciężar „dwóch tragicznych wydarzeń”.
„Jednym była śmierć wielu niewinnych ludzi, dzieci, członków ludności cywilnej, którzy zginęli w wojnie” – powiedział. „Wcześniej mieliśmy śmierć wielu demonstrantów, ludzi, którzy wyszli na ulice protestować, i byli równie niewinni. Te dwa wydarzenia są niezwykle bolesne i nigdy nie zostaną zapomniane”.
Farhadi podkreślił, że można potępiać zarówno przemoc państwa, jak i śmierć spowodowaną wojną bez sprzeczności. „Wyrażanie oburzenia wobec śmierci niewinnych ludzi w bombardowaniach nie oznacza, że jest się za egzekucjami i śmiercią protestujących” – powiedział. „Podobnie, odczuwanie empatii dla ludzi zastrzelonych podczas demonstracji nie oznacza, że nie można współczuć tym, którzy zginęli w bombardowaniach”.
Dodał: „Każde morderstwo jest zbrodnią. W żadnych okolicznościach nie mogę zaakceptować faktu, że inny człowiek traci życie, czy to na wojnie, czy w egzekucjach, czy w masakrach demonstrantów. To niezwykle okrutne i tragiczne, że w dzisiejszym świecie, pomimo całego postępu, jaki rzekomo osiągnęliśmy, każdego ranka budzimy się z wiadomościami o kolejnych niewinnych zabijanych bez żadnego powodu”.
„Równoległe opowieści”, luźno inspirowane odcinkiem serialu telewizyjnego Krzysztofa Kieślowskiego „Dekalog”, obsadzone są wysokiej rangi francuskimi aktorami, w tym Isabelle Huppert, Catherine Deneuve i Vincentem Casselem. Farhadi wcześniej zdobył Grand Prix w Cannes za „Bohatera” w 2021 roku, podczas gdy jego filmy „Rozstanie” (2011) i „Klient” (2016) zdobyły Oscara dla najlepszego filmu międzynarodowego. Zbojkotował ceremonię Oscarów w 2017 roku w proteście przeciwko zakazowi podróży Donalda Trumpa dotyczącemu kilku krajów o większości muzułmańskiej, w tym Iranu.
Reżyser zobowiązał się również do niekręcenia filmów w Iranie, dopóki obowiązują przepisy cenzury. Na początku tego roku wezwał innych filmowców do wypowiadania się przeciwko wojnie, nazywając ataki na infrastrukturę cywilną „zbrodnią wojenną”. Irańskie kino pozostaje znaczącą obecnością w Cannes. W zeszłym roku dysydencki reżyser Jafar Panahi zdobył Złotą Palmę za „To był tylko wypadek”, a później został skazany zaocznie w Iranie na karę więzienia i zakaz podróżowania za „działalność propagandową”. Tymczasem Mohammad Rasoulof otrzymał specjalną nagrodę za „Nasienie świętej figi” w Cannes w 2024 roku i obecnie mieszka na wygnaniu w Niemczech.