Gloria Steinem, dziennikarka i aktywistka, która sprawiła, że feminizmu nie można było zignorować – i to w stroju królika z Playboya, nie mniej – zmarła w wieku 92 lat. Jej Instagram ogłosił jej spokojną śmierć w domu w Nowym Jorku, w otoczeniu bliskich, zauważając, że 'pracowała na rzecz równości do samego końca'. Bo oczywiście, że pracowała. Kobieta, która kiedyś powiedziała, że ma nadzieję dożyć 100 lat, bo 'jest tyle do zrobienia', nie zamierzała wychodzić z pracy przed czasem.

Urodzona w Ohio w 1934 roku, historia Steinem zaczęła się od przyczepy kempingowej, matki z chorobą psychiczną i dzieciństwa w zaniedbanym domu w Toledo, gdzie wcześnie nauczyła się, jak społeczeństwo traktuje pracujące kobiety. Ukończyła kobiece college'u sztuk wyzwolonych w 1956 roku, a następnie spędziła dwa lata w Indiach jako urzędniczka prawna w sądzie najwyższym. Po powrocie do USA pracowała dla Niezależnej Służby Badawczej – przykrywki CIA, która wysyłała amerykańskich studentów, aby zakłócać kontrolowane przez Sowietów Światowe Festiwale Młodzieży. Steinem później przyznała, że wiedziała, kto finansuje operację, i w cytacie, który przyprawiłby teoretyków spiskowych o szybsze bicie serca, powiedziała: 'Gdybym miała wybór, zrobiłabym to ponownie'.

Jej kariera dziennikarska zaczęła się od artykułu w Esquire z 1962 roku o antykoncepcji, ale prawdziwą sławę przyniósł jej rok później, gdy na 11 dni wcieliła się w rolę królika Playboya. Powstały reportaż szczegółowo opisywał ponure traktowanie modelek glamour, ale zanim Steinem straciła 10 funtów – połowę w jedną noc – a jej menedżer uczcił to, ścieśniając jej kostium o dwa cale. Artykuł uczynił ją niezatrudnialną, bo jak wszyscy wiemy, gdy raz jesteś królikiem, to twoja stała tożsamość, niezależnie od powodu.

W 1968 roku dołączyła do magazynu New York, gdzie ukuła termin 'wolność reprodukcyjna', relacjonując publiczne spotkanie dotyczące aborcji. Sama dokonawszy aborcji w wieku 22 lat w Londynie, opisała ten moment jako 'wielkie kliknięcie', które uczyniło ją 'aktywną feministką'. Później powiedziała Observerowi: 'Wiedziałam, że to pierwszy raz, kiedy wzięłam odpowiedzialność za własne życie'.

Steinem współtworzyła magazyn Ms. w 1971 roku z Dorothy Pitman Hughes, a pierwszy numer miał na okładce Wonder Woman – bo nic nie mówi 'feminizm' jak superbohaterka, która niedawno oddała swoje moce dla mężczyzny. Steinem argumentowała za ich przywróceniem i DC Comics ostatecznie się zgodziło. Napisała też takie perełki jak 'Gdyby mężczyźni mieli menstruację' i 'Po czarnej władzy, wyzwolenie kobiet', z których ta druga uczyniła ją liderką feministyczną, mimo jej opisywanego przez siebie przerażenia wystąpieniami publicznymi.

Przypisywała czarnym feministkom, takim jak Florynce Kennedy, Evelyn Cunningham, Shirley Chisholm i Fannie Lou Hamer, nauczenie jej aktywizmu, mówiąc: 'To było jak znalezienie rodziny... kobiety dzielą nadzieje i pewną wizję świata, i pewien wykrywacz bzdur'.

Steinem nie była pozbawiona kontrowersji. Niektóre feministki narzekały, że media wybrały ją, bo była młoda, biała i atrakcyjna – zarzut, który odniosła w swojej książce z 2015 roku, 'My Life on the Road', nazywając go 'stronniczym i raniącym oskarżeniem'. Przez dekady spotykała się z krytyką za artykuł wstępny w New York Times z 1998 roku, w którym wspierała Billa Clintona w obliczu zarzutów o molestowanie seksualne, który później odwołała w 2017 roku, mówiąc: 'Musimy wierzyć kobietom'. Wyjaśniła też swoje stanowisko z 1977 roku w sprawie osób transpłciowych, potwierdzając w 2013 roku, że ich życie 'powinno być celebrowane, a nie kwestionowane'.

Jej aktywizm obejmował oszałamiającą różnorodność spraw: przemoc domową, okaleczanie żeńskich narządów płciowych, przemysł pornograficzny, wojny w Wietnamie i w Zatoce Perskiej, ruch Black Lives Matter, zjednoczenie Korei, prawa reprodukcyjne, prawa LGBTQ i ruch Times Up. W 1984 roku została aresztowana podczas protestu przeciwko apartheidowi przed ambasadą RPA w Waszyngtonie. Przeżyła raka piersi (zdiagnozowanego w 1986) i neuralgię nerwu trójdzielnego (1994), a w 2000 roku wyszła za mąż za aktywistę ekologicznego Davida Bale'a, zostając macochą aktora Christiana Bale'a.

Steinem była zagorzałą krytyczką Donalda Trumpa, współprzewodnicząc Marszowi Kobiet w Waszyngtonie dzień po jego inauguracji w 2017 roku.