Prawybory Demokratów w Maine do Senatu USA najwyraźniej stały się ćwiczeniem z pytania wyborców: „Ile tym razem możemy sobie pozwolić?”. Domniemany kandydat, Graham Platner, to osoba, której życiorys nie obejmuje żadnego urzędu, niefortunny tatuaż nazistowski, którego – jak twierdzi – nie rozpoznał, seria gniewnych wpisów na Reddicie oraz – jak ujawniła własna żona – nawyk wysyłania seksualnych wiadomości do wielu kobiet (sześć według jego kampanii, tuzin według byłego asystenta). Jego żona, Amy Gertner, przyłapała go pod koniec 2023 roku i, w zwrocie akcji, który na nowo definiuje „wspierającego małżonka”, sama ujawniła to jego kampanii. Jej obrona? Wysyłał te wiadomości „we wczesnych dniach naszego małżeństwa”, co najwyraźniej ma to poprawić, a nie pogorszyć.
Tymczasem gubernator Janet Mills – która zawiesiła swoją kandydaturę w prawyborach w kwietniu z powodu braku funduszy i obaw, że w wieku 78 lat jest za stara i staroświecka – ma czelność być kompetentną, doświadczoną liderką. Była prokurator generalna stanu i prokurator okręgowy, Mills podjęła niepopularne, ale ratujące życie decyzje podczas COVID, prowadząc Maine do jednych z najlepszych wyników zdrowotnych i gospodarczych w kraju. Wygrała reelekcję historyczną przewagą i nosi kalosze L.L. Bean na swoich inauguracjach. Ale Demokraci, wciąż cierpiący na zespół stresu pourazowego związanego z Joe Bidenem, najwyraźniej uważają, że jest zbyt nudna – lub zbyt stara – w porównaniu z charyzmatycznym populistą z portfelem skandali.
Przywódcy partii uprawiają mistrzowską klasę celowego ignorowania. Senator Bernie Sanders radzi skupić się na „ważnych kwestiach”, takich jak ceny gazu. Senator Elizabeth Warren woli dyskutować o „cenie benzyny”. Lider mniejszości w Senacie Chuck Schumer spotkał się z Platnerem w trakcie afery z sekstingiem, oświadczając: „Pokonamy Susan Collins i odzyskamy Senat”. Republikanie są tak zaniepokojeni, że już wydają dwa razy więcej niż Demokraci. Ale jak Mills przypomniała wyborcom w zeszłą niedzielę, jej nazwisko wciąż jest na karcie do głosowania. Prawybory odbędą się we wtorek, a mieszkańcy Maine mają szansę powiedzieć: „Nie musimy tego robić ponownie”.