Anthropic spędził większość tego tygodnia w gorączkowej grze w cyfrowego młota na krety po tym, jak administracja Trumpa nagle nakazała firmie odciąć dostęp do jej najnowszych modeli AI dla wszystkich cudzoziemców – w tym użytkowników fizycznie znajdujących się w USA i, co niezręczne, własnych pracowników firmy. Efekt: Fable 5 i Mythos 5 zostały zablokowane dla wszystkich, co jest trochę jak zakazanie koloru niebieskiego, ponieważ niektórzy ludzie mogą go nadużywać.
„O ile mi wiadomo, to pierwszy raz, gdy amerykańskie kontrole eksportu zostały użyte do kontrolowania dostępu do modelu AI w ten sposób” – powiedziała Hanna Dohmen, starsza analityk badawcza w Centrum Bezpieczeństwa i Technologii Wschodzących na Uniwersytecie Georgetown. To prawdopodobnie dlatego, że kontrole eksportu zostały pierwotnie zaprojektowane dla rzeczy, które można upuścić na stopę, takich jak broń i sprzęt, a nie dla mglistych usług cyfrowych żyjących w chmurze i odpowiadających na pytania o przepisy kulinarne.
Administracja Trumpa nie wyjaśniła publicznie podstawy prawnej nakazu, ale strona Anthropic mówi, że rząd powołał się na „władze bezpieczeństwa narodowego” i obawy dotyczące „jailbreaka” potencjalnie używanego przez grupy powiązane z Chinami. (Anthropic zauważył również, z czymś, co można sobie wyobrazić jako zmęczone westchnienie, że dany jailbreak w rzeczywistości nie pozwalał użytkownikom ominąć wszystkich zabezpieczeń.) Eksperci twierdzą, że ten epizod jest bezprecedensowy i ujawnia niepewny etap w zarządzaniu AI – lub, jak ujął to Andrew Reddie, profesor w Goldman School of Public Policy na UC Berkeley: „Stwierdzenie, że jest to nieuregulowany obszar tworzenia przepisów dotyczących kontroli eksportu, byłoby niedopowiedzeniem”.
Problem polega na tym, że tradycyjne kontrole eksportu obejmują konkretne rzeczy, takie jak oprogramowanie, kod źródłowy lub pliki broni wydrukowanej w 3D – przedmioty, które można kopiować, pobierać lub przekazywać. Wagi modeli AI (podstawowe dane, które sprawiają, że model działa) były krótko kontrolowane za czasów Joe Bidena, ale administracja Trumpa porzuciła ten pomysł w swojej drugiej kadencji. Nakaz Anthropic celuje jednak w coś bardziej nieuchwytnego: użytkownicy nie otrzymują wag modelu ani kodu źródłowego; dostają tylko odpowiedzi czatu. „Eksportem” mogą być konkretne informacje wytworzone przez modele lub sam dostęp – ale zdalny dostęp do usług w chmurze jest znaną luką w obecnych przepisach, którą Kongres próbuje zamknąć poprzez ustawodawstwo przechodzące obecnie przez Senat.
Jeśli Anthropic został wybrany, ponieważ Mythos i Fable są wyjątkowo zdolne, nakaz rodzi oczywiste pytania dla każdego innego laboratorium na pierwszej linii – OpenAI, Google, Meta, xAI i reszty. Jeśli chodziło o konkretne problemy z zabezpieczeniami, rząd musi określić, jaką ochronę uważa za wystarczającą. A jeśli Anthropic został wybrany z powodu jego napiętych relacji z administracją Trumpa, nakaz staje się jeszcze trudniejszy do zrozumienia. Tak czy inaczej, eksperci twierdzą, że nie jest to zrównoważony sposób zarządzania AI na pierwszej linii, zwłaszcza jeśli USA chcą utrzymać swoją przewagę globalnie. Reddie podsumował: „Pod pewnymi względami ten epizod pokazuje niezrównoważoność istniejącego reżimu zarządzania”.
Wszystko to wskazuje na ten sam problem: Administracja Trumpa chce mieć ciastko i zjeść ciastko w kwestii AI – z jednej strony nieingerujące wspieranie amerykańskiej technologii, z drugiej ad hoc, niewyjaśnione nakazy zmuszające krajowego championa do wycofania swoich modeli pierwszej linii. Jeśli Waszyngton chce kontrolować, kto może uzyskać dostęp do potężnych systemów AI, musi powiedzieć jak i dać firmom realną szansę na dostosowanie się przed uruchomieniem. W przeciwnym razie USA ryzykują pozostanie w tyle w wyścigu AI, co byłoby wstydem dla kraju, który szczyci się byciem pierwszym we wszystkim.