W 2022 roku Cynthia Osiecki, kuratorka w Muzeum Narodowym w Oslo, studiowała dzieła Clary Peeters, pionierskiej flamandzkiej malarki martwych natur z XVII wieku. Natknęła się na nieprzypisany obraz w magazynie muzeum, zatytułowany 'Martwa natura z drobną zwierzyną i winogronami na złoconej tazzy', powstały około 1620 roku. Obraz, przedstawiający dziewięć świeżo zabitych ptaków, orzechy laskowe, morele i muchę na kiści winogron, był kiedyś przypisywany Ambrosiusowi Brueghelowi, ale na początku XX wieku przeklasyfikowano go jako 'anonimowy' i w konsekwencji odesłano do magazynu.

Osiecki zauważyła kilka wskazówek wskazujących na Peeters: deska pochodziła od dostawcy, którego często używała Peeters, tazza (patera na nóżce) pasowała do tych z jej innych prac, a kompozycja martwych ptaków, winogron i orzechów laskowych była podobna. Jedna przeszkoda: Peeters była znana z podpisywania swoich dzieł, ale dolna krawędź deski, gdzie zwykle składała podpis, została zjedzona przez korniki. Ponadto Peeters słynęła z ukrywania miniaturowych autoportretów w błyszczących powierzchniach, a Osiecki dostrzegła kształty przypominające ludzkie postacie na winogronach - być może samą artystkę, choć obraz mógł zostać utracony podczas konserwacji.

Wcześniej w tym roku obraz został oficjalnie przypisany Peeters i będzie eksponowany na wystawie 'Malarka' w Muzeum Narodowym w Oslo, otwieranej 8 października. Kuratorowana przez Osiecki wystawa prezentuje artystki z Europy Północnej i Włoch z lat 1550-1650, w tym Artemisię Gentileschi, Lavinię Fontanę i Judith Leyster.

Martwe natury Peeters to intymne medytacje o śmiertelności, mówi Osiecki: 'Jej obrazy, w tym nowo przypisane dzieło, opowiadają o krótkości życia. Widzimy świeżo zabite ptaki, które będą częścią uczty dla ludzi, i winogrona, które wkrótce zostaną zjedzone lub ulegną rozkładowi. I choć dzieło zawiera luksusowe przedmioty, takie jak tazza, Peeters podkreśla, że niczego nie można zabrać ze sobą po śmierci. W końcu wszyscy jesteśmy równi.'

Nora Ceciliedatter Nerdrum, dyrektorka wystaw i kolekcji w Muzeum Narodowym, zauważa, że ponowne przypisanie jest częścią szerszych wysiłków na rzecz odzyskania historii sztuki kobiet. W 2016 roku Peeters stała się pierwszą kobietą, która otrzymała indywidualną wystawę w Prado. Osiecki przewiduje kolejne odkrycia: 'Obserwujcie to miejsce, bo w przyszłości będzie znacznie więcej takich znalezisk. Im więcej patrzymy, im więcej badań archiwalnych prowadzimy, tym więcej kobiet znajdziemy.'