Grupa Wenezuelczyków, których administracja Trumpa wysłała w zeszłym roku do osławionego salwadorskiego więzienia dla terrorystów, pozywa teraz amerykańskie firmy lotnicze, które zapewniły transport. Pozew, złożony w tym tygodniu w sądzie federalnym w Waszyngtonie, oskarża CSI Aviation i GlobalX o naruszenie ich praw obywatelskich, bezprawne pozbawienie wolności, celowe zadawanie cierpienia emocjonalnego i zaniedbanie, między innymi twórczymi zarzutami.
Pozew twierdzi, że CSI i GlobalX „dołożyły wszelkich starań”, aby przeprowadzić „loty wydaleniowe” do Salwadoru, „w porozumieniu z rządem USA, z rażącym naruszeniem prawa amerykańskiego i międzynarodowego”. W marcu 2025 roku administracja Trumpa wydaliła ponad 230 Wenezuelczyków z amerykańskiego aresztu imigracyjnego do Salwadoru, gdzie spędzili cztery miesiące w Centrum Konfinacji Terrorystycznej (Cecot) – miejscu, które sprawia, że zwykłe więzienia wyglądają jak kurorty wakacyjne.
Powodowie twierdzą, że firmy wiedziały, iż sędzia federalny nakazał powrót lotów, i wiedziały, że mężczyźni prawdopodobnie będą torturowani, ale kontynuowały lot. Bez ich współudziału, argumentuje pozew, „ani Powodowie, ani Klasa nie zostaliby przewiezieni do CECOT”. Pozew został złożony 17 lipca przez zespół prawników praw człowieka i po raz pierwszy opisany przez Guardiana.
Anthony Enriquez, wiceprezes ds. rzecznictwa i postępowań sądowych w Kennedy Human Rights Center, powiedział Guardianowi: „Wiele osób może nie zdawać sobie sprawy, w jakim stopniu prywatne firmy są powiązane z naruszeniami praw człowieka popełnianymi przez administrację Trumpa”. CSI i GlobalX, wynajęte przez Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), „osiągnęły bezprecedensowe zyski finansowe z tego procederu”, podczas gdy Wenezuelczycy „nadal doświadczają poważnego cierpienia emocjonalnego”. DHS nie odniósł się do konkretnych zarzutów, zamiast tego skierował pytania do rządu Salwadoru. CSI i GlobalX nie odpowiedziały na prośby o komentarz.
Sprawa sięga 15 marca 2025 roku, kiedy Donald Trump powołał się na ustawę o wrogich obcokrajowcach, aby wydalić setki Wenezuelczyków, oskarżając ówczesny rząd Maduro o nakazanie gangowi Tren de Aragua „inwazji” na USA. Administracja zgromadziła 252 Wenezuelczyków i Salwadorczyków i wysłała ich do Salwadoru w ramach kontrowersyjnej umowy, w której USA zapłaciły miliony za przetrzymywanie ich w Cecot. Administracja nigdy nie udowodniła, że mężczyźni byli członkami gangu.
GlobalX, „działając na polecenie CSI”, ustawiła trzy samoloty na lotnisku w Teksasie do wydalenia. Po starcie sędzia federalny nakazał powrót lotów – ale administracja i linie lotnicze zignorowały nakaz. „Mimo wiedzy, że salwadorskie megawięzienie CECOT było notorycznym czarnym miejscem, z którego żaden więzień nigdy nie wyszedł żywy” – czytamy w pozwie – „Pozwani dołożyli wszelkich starań, aby przewieźć Powodów … z rażącym naruszeniem prawa amerykańskiego i międzynarodowego”.
Po przybyciu do Salwadoru siły bezpieczeństwa weszły na pokład samolotów, pobiły deportowanych i zawiozły ich do Cecot. Według raportu Human Rights Watch z listopada 2025 roku mężczyźni byli „poddawani arbitralnemu zatrzymaniu i wymuszonemu zaginięciu”. Raport i pozew opisują brutalne warunki: strażnicy bili, używali gazu pieprzowego, strzelali gumowymi kulami i napastowali seksualnie więźniów.
Po czterech miesiącach Wenezuelczycy wrócili do domu w ramach wymiany więźniów w lipcu 2025 roku. Salwadorczycy wysłani tymi samymi lotami pozostają w areszcie. Rząd USA nie opublikował pełnej listy deportowanych. Powodowie cierpią teraz na codzienne bóle głowy, bezsenność i stres emocjonalny. CSI i GlobalX tymczasem zarobiły sowicie: samo CSI otrzymało 1,23 miliarda dolarów od ICE w 2025 roku.
Firmy jeszcze nie odpowiedziały. Sędzia federalny James Boasberg, który prowadzi pierwotną sprawę deportacji do Cecot, zdecyduje, czy cała klasa może pozwać.