Partia Konserwatywna ogłosiła plany reformy limitu świadczeń dla gospodarstw domowych, bo najwyraźniej obecny system pozwala ludziom ujść z tym najohydniejszym z przestępstw: otrzymywaniem wystarczającej ilości pieniędzy, by przeżyć.

Limit, wprowadzony przez koalicję konserwatywno-liberalną w 2013 roku, ogranicza łączną kwotę świadczeń, jaką może otrzymywać większość osób w wieku produkcyjnym. Obecnie istnieją wyjątki dla osób pobierających Personal Independence Payment (Pip) oraz dla gospodarstw domowych na universal credit zarabiających 881 funtów lub więcej miesięcznie. Ale torysi twierdzą, że jeśli zdobędą władzę, zwolnione będą tylko gospodarstwa, w których wszystkie osoby zdolne do pracy faktycznie pracują, a otrzymywanie Pip nie będzie już automatyczną przepustką do ominięcia limitu.

Liderka konserwatystów Kemi Badenoch powiedziała, że plany „powstrzymają tych, którzy nadużywają systemu, przed otrzymywaniem prawie nieograniczonych świadczeń socjalnych”. Bo, jak wszyscy wiemy, 111 000 gospodarstw domowych obecnie objętych limitem najwyraźniej świetnie się bawi na swoich ograniczonych świadczeniach, podczas gdy 2,3 miliona gospodarstw pobierających świadczenia powyżej limitu z powodu wyjątków żyje prawdopodobnie jak królowie.

Zgodnie z nowymi propozycjami, w przypadku pary, w której oboje mogą pracować, oboje musieliby pracować co najmniej 16 godzin tygodniowo, aby być zwolnionymi. Jeśli tylko jedna osoba może pracować, musiałaby pracować 16 godzin tygodniowo – tak jak teraz. Obecny system pozwala gospodarstwu domowemu na brak limitu, jeśli jeden z członków otrzymuje zwalniające świadczenie, takie jak Pip lub Employment and Support Allowance (ESA). Torysi chcą to zmienić, tak aby tylko samo zwalniające świadczenie było podwyższane, zamiast znosić limit dla całego gospodarstwa.

Partia szacuje, że przyniesie to co najmniej 1 miliard funtów oszczędności rocznie, co jest miłe, ale krytycy argumentują, że ograniczanie świadczeń dla gospodarstw domowych pracujących w niepełnym wymiarze godzin, o niskich dochodach lub bez pracy po prostu wpędza rodziny w biedę. Poziom limitu różni się w zależności od lokalizacji i składu gospodarstwa domowego – na przykład para poza Londynem ma limit 1835 funtów miesięcznie.

Jest to część szerszego pakietu oszczędności na świadczeniach socjalnych o wartości 23 miliardów funtów, który obejmuje ograniczenie świadczeń do obywateli Wielkiej Brytanii i zakończenie świadczeń chorobowych dla mniej poważnych schorzeń psychicznych. Torysi obiecali również przywrócenie limitu świadczeń na dwoje dzieci, który obecny rząd zniósł w kwietniu – ruch, który według rządu wyprowadzi 450 000 dzieci z ubóstwa.

Liberalni Demokraci, Zieloni, SNP i Plaid Cymru wezwali do całkowitego zniesienia limitu świadczeń dla gospodarstw domowych. Tymczasem Reform UK chce obciąć rachunek za świadczenia socjalne o miliardy, w tym poprzez uniemożliwienie osobom z „mniej poważnymi” schorzeniami psychicznymi ubiegania się o świadczenia dla niepełnosprawnych i przywrócenie limitu na dwoje dzieci. Tyle opcji, tak mało rzeczywistej pomocy.