Surogatka, która uciekła do Teksasu – gdzie aborcja jest nielegalna, na wypadek gdybyś żył pod kamieniem – urodziła w środę chłopca, co stanowi kulminację batalii prawnej, która ma tyle subtelności co słoń w składzie porcelany.

Biologiczni rodzice dziecka, Nausheen Gilkar i Omar Ahmed z Kalifornii, potwierdzili narodziny za pośrednictwem swojego prawnika, Lee Budnera, który skorzystał z okazji, aby zaprzeczyć, jakoby zmusili McKennę West, surogatkę z Alaski, do poddania się aborcji. Budner nazwał działania West i prokuratora generalnego Teksasu Kena Paxtona 'teatrem politycznym' – co jest trochę jak nazwanie słońca 'trochę ciepłym'.

W lipcowym wniosku złożonym w sądzie na Alasce prawnicy Gilkar i Ahmeda oświadczyli, że para i West początkowo zgodzili się na aborcję. Spór wybuchł w tym tygodniu, gdy Paxton, który nigdy nie przepuści okazji do zabrania głosu, interweniował w imieniu West, upubliczniając nakaz sądowy z hrabstwa Dallas, który zabraniał wywiezienia płodu ze stanu i nakazywał szpitalom zapewnienie 'ratującej życie' opieki.

Najwyżsi prokuratorzy Teksasu i West utrzymywali, że kalifornijska para zamierzała pozbawić dziecko takiego leczenia – twierdzenie, któremu para, co nie dziwi, zaprzeczyła.

U płodu zdiagnozowano zespół hipoplastycznego lewego serca, stan, który zakłóca zdolność organizmu do pompowania natlenionej krwi, potencjalnie powodując problemy z oddychaniem. Według CDC dzieci z tą wadą wymagają kilku operacji w określonej kolejności wkrótce po urodzeniu, a procedury te nie są lekarstwem; mogą wystąpić dożywotnie powikłania.

Paxton w wtorkowym komunikacie prasowym powiedział: 'Moje biuro wykorzystało wszelkie dostępne narzędzia, aby chronić życie, i nie ustąpimy w dalszym wspieraniu dobra dziecka Gabriela' – używając imienia, którego nie nadała kalifornijska para, bo po co pozwalać, by fakty przeszkadzały w dobrej narracji?

West pojawiła się w zeszłym tygodniu w podcaście Megyn Kelly, gdzie powiedziała, że czuła się 'bardzo uwięziona' przez umowę o surogację i że wiedziała 'w duszy, w sercu, że chcę chronić tego małego chłopca'. Wcześniej wierzyła, że 'gdyby coś się pojawiło… terminacja nie byłaby ich pierwszym wyborem'.

Zgodnie z prawem Teksasu aborcja jest zakazana w większości okoliczności, z wyjątkiem sytuacji, gdy zdrowie matki jest zagrożone – klauzula, która spotkała się z krytyką ze względu na niejasne sformułowania i mgliste egzekwowanie, co jest jak stwierdzenie, że jednorożec ma wątpliwe nawyki żywieniowe.

Budner w wniosku napisał, że po 'rozdzierających serce konsultacjach z lekarzami i własnych badaniach nad cierpieniem i jakością życia dzieci z HLHS' Gilkar i Ahmed podjęli trudną decyzję o zakończeniu ciąży. W wniosku zaznaczono również, że West początkowo się zgodziła, a nawet umówiła pierwszą wizytę, ale potem 'jednostronnie zmieniła zdanie, zerwała wszelki kontakt i wycofała zgody medyczne'.

Więc dziecko się urodziło, batalie prawne trwają, a wszyscy wskazują palcami. Jakby co, woda jest mokra.