Wiosna w Australii nadeszła z subtelnością młota, gdy Sydney i Brisbane przygotowują się na potencjalnie rekordowe temperatury na początku września, podczas gdy południowa Nowa Południowa Walia dostaje odrobinę śniegu. Bo dlaczego nie mieć wszystkich czterech pór roku w jeden weekend?

Pierwsze dni września w Sydney mają szansę dorównać średniej letniej miasta wynoszącej 26,4°C, co czyni je najcieplejszym początkiem wiosny od czasu otwarcia stacji Observatory Hill w 1858 roku. Zgadza się – mówimy o rekordach pogodowych starszych niż telefon, a Sydney już je bije.

Przedmieścia w całym mieście miały osiągnąć w sobotę po południu nawet 33°C, czyli pełne 13°C powyżej średniej dla tej pory roku. Badgerys Creek osiągnęło 33°C tuż przed 14:00, podczas gdy Observatory Hill zanotowało 32,1°C krótko po. Meteorolog Tom Saunders wyjaśnił, że za wzrost o 13°C odpowiada porywisty północno-zachodni prąd powietrza z północnego interioru, a największe anomalie dotykają wybrzeża NSW.

„Dla Sydney będzie to prawdopodobnie najgorętszy dzień tak wcześnie wiosną w historii” – powiedział Saunders ABC News, dodając, że pierwsze pięć dni września ma średnio wynieść 27°C – dorównując średniej letniej. Ostrzegł również, że temperatury wiosenne mogą być średnio o trzy stopnie wyższe niż w ostatnich dekadach, co może uczynić tę wiosnę najgorętszą w historii. Bo kto nie kocha odrobiny egzystencjalnego klimatycznego niepokoju do kremu z filtrem?

Te ciepłe, suche i wietrzne warunki powodują wzrost zagrożenia pożarowego, z całkowitym zakazem rozpalania ognia w regionie większego Sydney i ekstremalnym zagrożeniem pożarowym w prognozie. Tymczasem reszta kraju doświadcza własnych dramatycznych zjawisk pogodowych: niszczycielskie wiatry w Australii Południowej, które mogą łamać drzewa i zrywać dachy, oraz mniejsze lub umiarkowane powodzie w częściach Wiktorii i Tasmanii.

I w zwrocie akcji, który wprawiłby w dumę M. Nighta Shyamalana, kamery na żywo pokazały śnieg spadający w Thredbo w Górach Śnieżnych w sobotę rano. Biuro Meteorologii prognozowało śnieg na stacji górnej Thredbo do godziny 16:00, z dzienną temperaturą minimalną -1°C. Ale nie ekscytujcie się za bardzo – nowy śnieg niewiele pomoże mizernej pokrywie na australijskich stokach narciarskich po ciepłej zimie. Dziennikarz Weatherzone, Anthony Sharwood, zauważył w piątek, że wrześniowe opady śniegu są znaczące, gdy istnieje przyzwoita resztkowa pokrywa śnieżna, ale australijska pokrywa śnieżna jest na historycznie niskim poziomie dla pierwszego tygodnia września, nawet na najwyższych wysokościach.

Na południu, południowy Queensland będzie miał temperatury szczytowe w połowie lat 30., podczas gdy w Górach Lofty i Flinders w Australii Południowej mogą wystąpić porywy wiatru do 110 km/h. Ciężkie deszcze prognozowane są dla północno-wschodniej Wiktorii i północnej Tasmanii, z opadami do 60 mm w niektórych miejscach. Meteorolog BoM, David Crock, ostrzegł, że zlewnie w tych obszarach są już mokre po licznych ostrzeżeniach powodziowych tej zimy, więc ostrzeżenie powodziowe jest ponownie aktualne dla północnej Wiktorii i części północnej Tasmanii.

Cały ten dramat rozgrywa się na tle „przerośniętego” zjawiska pogodowego El Niño na wschód od Australii, które już bije rekordy ciepła i może z łatwością przewyższyć poprzednie zdarzenia. W czwartek agencja pogodowa ONZ poinformowała, że zjawisko na Pacyfiku nadal się nasila i prawdopodobnie utrzyma się do początku 2027 roku, ostrzegając, że ma „potencjał, aby zadać potężny cios społecznościom i gospodarkom na całym świecie”. El Niño zwykle oznacza gorętsze i suchsze warunki dla południowej i wschodniej Australii zimą i wiosną, zwiększając ryzyko fal upałów, suszy i pożarów buszu.

Australijska krajowa rada ds. pożarów i służb ratowniczych przewiduje podwyższone ryzyko pożarowe w północnej i południowo-wschodniej NSW, południowo-wschodnim Queensland, północno-wschodniej Tasmanii, częściach Australii Zachodniej, Australii Południowej i Wiktorii oraz dużych częściach Terytorium Północnego. Tak więc w skrócie: zabierzcie szorty, buty śniegowe, parasol i może gaśnicę. Wiosna w Australii nie jest dla osób o słabych nerwach.