Severn Trent Water zdołał uniknąć kary za niewłaściwe zarządzanie ściekami dzięki strategii, którą regulatorzy nazywają „prawdziwą odpowiedzialnością” – co najwyraźniej oznacza „naprawianie rzeczy, zanim zostanie się do tego zmuszonym”.

Przedsiębiorstwo wodociągowe obsługujące ponad osiem milionów ludzi w Anglii i Walii przyznało się do naruszenia obowiązków poprzez nieskuteczne odprowadzanie i zarządzanie zawartością kanalizacji. Ale branżowy regulator Ofwat stwierdził, że pomimo tych „poważnych uchybień” firma zaczęła proaktywnie rozwiązywać problemy w swojej sieci, zanim w lipcu 2024 roku wszczęto postępowanie egzekucyjne.

Severn Trent zainwestował od tego czasu 98 milionów funtów z funduszy akcjonariuszy w modernizację infrastruktury, w tym dodatkową przepustowość w 65 oczyszczalniach ścieków, ulepszenia zbiorników burzowych oraz 26 milionów funtów na rozwiązania oparte na naturze w Mansfield. Efekty? 41% redukcja wycieków z każdego przelewu burzowego w 2025 roku w porównaniu do 2024, mimo większych opadów niż u niektórych sąsiadów.

Starsza dyrektor Ofwat ds. egzekwowania przepisów, Lynn Parker, pochwaliła reakcję firmy jako „standard, jakiego oczekujemy od wszystkich przedsiębiorstw”, dodając, że wykazali się „prawdziwą odpowiedzialnością”. Regulator przyjął wiążący pakiet zobowiązań od Severn Trent w celu zapewnienia zgodności.

W przeciwieństwie do siedmiu poprzednich spraw dotyczących ścieków, które zakończyły się karami o łącznej wartości ponad 300 milionów funtów – w tym 104,5 miliona funtów kary dla Thames Water – wczesne działanie Severn Trent uchroniło go przed finansową sankcją. Dyrektor generalny James Jesic powiedział, że program inwestycyjny firmy w redukcję wycieków kontynuowany jest „w szybkim tempie”.

Tymczasem reszta branży zapewne notuje, jak unikać kar: po prostu naprawiać problemy, zanim ktoś otworzy przeciwko tobie sprawę.