W kwietniu ubiegłego roku Władimir Putin odwiedził Baumanowski Państwowy Uniwersytet Techniczny w Moskwie, położony nad brzegiem rzeki Jauzy, by chwalić się misjami kosmicznymi na Księżyc i Marsa. To, co kremlowski komunikat wygodnie pominął, to fakt, że na uniwersytecie znajduje się również tajny wydział, Wydział 4, czyli „Szkolenie Specjalne”, gdzie studenci są po cichu przygotowywani do kariery w GRU – rosyjskim wywiadzie wojskowym. Bo nic tak nie mówi „konkurencyjność” jak szkolenie agentów do hakowania parlamentów i ingerowania w wybory.
Ponad 2000 wewnętrznych dokumentów, uzyskanych przez konsorcjum obejmujące Guardiana, Der Spiegel, Le Monde, Insidera, Delfi i VSquare, ujawnia istnienie tego potoku z jednej z najbardziej prestiżowych rosyjskich instytucji bezpośrednio do aparatu wywiadu wojskowego. Akta, obejmujące kilka lat do 2025 roku, zawierają sylabusy kursów, zapisy egzaminów i przydziały zawodowe, śledząc studentów od ćwiczeń hakerskich w klasie po stanowiska w niesławnych jednostkach cybernetycznych, takich jak Fancy Bear i Sandworm.
Wydział 4 jest podzielony na trzy specjalistyczne ścieżki, z których najbardziej prominentna jest „Specjalna Służba Rozpoznawcza” (kod 093400). GRU sprawuje bezpośrednią kontrolę nad rekrutacją i ocenianiem, wysyłając własnych oficerów do przeprowadzania egzaminów i nadzorowania rozmieszczeń. Wydziałem kieruje ppłk Kirill Stupakow, oficer wywiadu sygnałowego, który w 2022 roku podpisał trzyletni kontrakt z Jednostką GRU 45807. Jego materiały dydaktyczne obejmują katalog oszustw: czujniki dymu będące kamerami, urządzenia rejestrujące naciśnięcia klawiszy oraz kable monitorów, które po cichu przechwytują zrzuty ekranu.
Innym instruktorem jest Wiktor Netykszo, objęty zachodnimi sankcjami generał major, który dowodził Jednostką 26165 (Fancy Bear), której oficerowie zostali oskarżeni przez Departament Sprawiedliwości USA o ingerencję w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku. Podstawowe kursy obejmują „Obronę przed rozpoznaniem technicznym”, trwającą 144 godziny w ciągu dwóch semestrów, obejmującą ataki na hasła, podatności oprogramowania i trojany. Aby zdać, studenci muszą przeprowadzić praktyczne testy penetracyjne i opracować własnego wirusa komputerowego. Osobne moduły obejmują strukturę amerykańskiego i brytyjskiego wywiadu wojskowego oraz wykorzystanie zachodniego wywiadu w wojnie na Ukrainie.
Program nauczania obejmuje również wojnę informacyjną, a zaawansowani studenci muszą ukończyć seminarium na temat opracowania kampanii dezinformacyjnej, tworząc film w mediach społecznościowych z użyciem „manipulacji, presji i ukrytej propagandy”. Materiały dydaktyczne nasycają studentów kremlowską ortodoksją: wojna na Ukrainie była „nieunikniona”; „nacjonaliści i neonaziści” są u władzy; Rosjanie w Donbasie doświadczają „ludobójstwa”.
Wśród 69 studentów, którzy ukończyli studia wiosną 2024 roku, był Daniil Porszin, który utrzymywał niemal doskonałe oceny, grając w piłkę nożną w drużynie wydziału. Po ukończeniu studiów został przydzielony do Fancy Bear. Piętnastu innych z jego rocznika skierowano do jednostek GRU, w tym jednego do Jednostki 74455 w Anapie – siedziby Sandworm, oskarżanego o atakowanie ukraińskiej sieci energetycznej w 2015 roku, kampanii prezydenckiej Emmanuela Macrona w 2017 roku, Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu w 2018 roku oraz brytyjskiego śledztwa w sprawie zatrucia nowiczokiem w Salisbury.
Nie każdy student przechodzi selekcję: dziesiątki zostały wydalone z ocenami takimi jak „niewystarczające zrozumienie, jak przeprowadzić zdalny atak sieciowy”. Najnowszy rocznik nie ukończy studiów do końca roku akademickiego 2027, co sugeruje, że Rosja nasila hybrydowe ataki na europejskich sojuszników. Osoby wtajemniczone zauważają, że Bauman to tylko jeden element układanki – inny uniwersytet, Mirea, jest jeszcze ważniejszy dla szkolenia hakerów. Bo kiedy budujesz potok szpiegowski, potrzebujesz wielu linii montażowych.