Ponad 900 pożarów szaleje obecnie w Kanadzie i jak zwykle Pierwsze Narody ponoszą największe straty. Trzynaście Narodów objęto nakazami ewakuacji, zmuszając 2182 osoby do opuszczenia domów. Namaygoosisagagun (Collins) First Nation patrzyło, jak cała ich społeczność poszła z dymem w mniej niż godzinę, zmuszając mieszkańców do ucieczki łodziami – bo gdy twoje miasteczko jest niedostępne drogą lądową, pożar to tylko sposób wszechświata na powiedzenie 'czas na wycieczkę po jeziorze'.

Według Wielkiego Wodza Rady Narodu Anishinabek, Lindy Debassige, wszyscy członkowie społeczności są bezpieczni, w oczekiwaniu na pełną ocenę. Wyraziła 'szczery smutek' z powodu zniszczeń, co jest tak niedopowiedziane, jak to tylko możliwe, dla pożaru, który zniszczył domy i budynki społeczności bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia ze strony urzędników prowincjonalnych lub krajowych. Mieszkańcy chodzili od drzwi do drzwi, ostrzegając sąsiadów, a ponad dwadzieścia osób uciekło łodziami, gdy płomienie się zbliżały. Bo po co rząd miałby ostrzegać ludzi przed szybko rozprzestrzeniającym się pożarem? To byłoby proaktywne.

Z 903 pożarów płonących w piątek, 750 pozostawało poza kontrolą, a 43 rozpoczęło się w ciągu ostatnich 24 godzin. Ontario jest szczególnie dotknięte, z siedmioma Pierwszymi Narodami uciekającymi przed 193 pożarami. Wodzowie Ontario są sfrustrowani procesami biurokratycznymi i brakiem komunikacji ze strony urzędników rządowych. 'Spory jurysdykcyjne i opóźnienia administracyjne mają natychmiastowe konsekwencje i narażają życie na ryzyko' – powiedział Regionalny Wódz Ontario Abram Benedict. Tak, nic tak nie mówi 'reagowanie kryzysowe' jak kłótnie o to, kto płaci, podczas gdy domy płoną.

Co gorsza, Namaygoosisagagun (Collins) First Nation nie jest oficjalnie uznawane przez rząd krajowy jako Pierwszy Naród, mimo że jego członkowie są uznawani na mocy ustawy Indian. Ten szczegół techniczny oznacza, że odmawia się im pomocy w nagłych wypadkach. Prawniczka Meaghan Daniel wysłała list do minister ds. usług dla rdzennej ludności, Mandy Gull-Masty, ostrzegając, że bez wsparcia społeczność może 'stracić na zawsze szansę na odbudowę'. Bo nic tak nie mówi 'pojednanie' jak zmuszanie społeczności do udowadniania, że istnieje, podczas gdy dosłownie płonie.

W oświadczeniu rzecznik agencji Eric Head powiedział, że trwają wysiłki, aby określić natychmiastowe potrzeby społeczności. Tymczasem Zgromadzenie Pierwszych Narodów przyjęło rezolucje nadzwyczajne wzywające rząd federalny do udzielenia wsparcia. Naród Anishinabek poprosił o modlitwę za społeczność. Modlitwa jest miła, ale może kilka działających wozów strażackich i planów ewakuacji byłoby skuteczniejszych.