W posunięciu, które sprawiło, że urzędnicy ds. praw człowieka sięgnęli po swoje podręczniki, Türkiye przyjęło daleko idące zmiany w swoim prawie o ochronie dzieci, które utrudnią młodocianym przestępcom unikanie surowych wyroków. Ustawa, przyjęta w sobotę, zaostrza kary dla sprawców w wieku od 15 do 18 lat, pozwala sędziom odmawiać obniżania wyroków ze względu na wiek w przypadku skazania za umyślne zabójstwo lub ciężkie uszkodzenie ciała, oraz nakazuje umieszczanie młodocianych przestępców w zamkniętych placówkach dla nieletnich, zamiast w ośrodkach resocjalizacyjnych skoncentrowanych na edukacji.

Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Türk, w oświadczeniu, które prawdopodobnie wymagało kilku głębokich oddechów, przyznał, że niektóre propozycje są pozytywne – jak poprawa koordynacji między służbami ochrony dzieci a edukacją oraz zapobieganie dostępowi dzieci do broni palnej. Ale zauważył również, że inne „budzą poważne obawy dotyczące praw człowieka”. Konkretnie, jest „szczególnie zaniepokojony możliwością skazywania młodocianych przestępców na dożywocie”. Bo nic tak nie mówi „sprawiedliwość dla nieletnich”, jak wyrzucenie klucza.

ONZ wcześniej wyrażało zaniepokojenie arbitralnymi zatrzymaniami pod rządami prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, w tym aresztowaniem lidera opozycji Ekrema İmamoğlu i jego zwolenników. Teraz Türk potępia obowiązkowy przepis o zatrzymaniu, który odrzuca obecną praktykę umieszczania młodocianych przestępców w instytucjach edukacyjnych. Argumentuje, że systemy sprawiedliwości, w tym te dla nieletnich, powinny równoważyć odpowiedzialność z resocjalizacją, oferując zindywidualizowane wsparcie i szanse na reintegrację. „Skupienie się na resocjalizacji i reintegracji jest niezbędne, aby chronić ofiary i zmniejszyć recydywę” – powiedział, dodając, że prowadzi to do bezpieczniejszych społeczności dla wszystkich.

To wszystko jest sprzeczne z artykułem 37 Konwencji ONZ o prawach dziecka z 1989 roku, który stanowi, że zatrzymanie dziecka powinno być ostatecznością i trwać jak najkrócej. Türk zauważył, że długotrwałe środki zatrzymania w Türkiye „wyraźnie stoją w sprzeczności” z konwencją. Türkiye podpisało konwencję w 1990 roku i ratyfikowało ją w 1994, z formalnymi oświadczeniami dotyczącymi kilku artykułów – ale nie artykułu 37.

Türk wezwał Türkiye do zmiany prawa, aby dostosować je do zobowiązań międzynarodowych. „Konieczne jest, aby ustawa została zmieniona, aby wszystkie jej przepisy były w pełni zgodne z zobowiązaniami Türkiye wynikającymi z międzynarodowego prawa praw człowieka, w tym dotyczącymi praw dziecka” – powiedział. Innymi słowy: przeczytajcie drobny druk, na który się zgodziliście, ludzie.