18-latka z Aberdare zamieniła porzucone koszulki piłkarskie ojca w biznes wart 35 000 funtów, udowadniając, że czyjś stary trykot to czyjeś finansowanie studiów prawniczych. Eleri Williams zaczęła odsprzedawać vintage'owe koszulki piłkarskie z pokoju gościnnego rodziców podczas swoich GCSE, a trzy lata później otworzyła sklep w Royal Arcade w Cardiff i planuje ukończyć studia bez długów.

„Celem biznesu nie było opłacenie studiów. Chodziło o kieszonkowe na typowe nastoletnie wydatki – zakupy online i ogólnie bycie kosztowną” – powiedziała Williams BBC Business, dodając, że jej tata prawdopodobnie chciał, żeby „wykazała się inicjatywą”. Przyznaje, że jak na pierwszą pracę, „nie poszło najgorzej”.

Williams, która chce studiować prawo na Cardiff University, mówi, że jej zyski pomogą jej ukończyć studia bez długów – co jest godne uwagi, biorąc pod uwagę, że walijscy studenci są winni średnio 40 000 funtów po ukończeniu studiów (w porównaniu do 53 000 funtów w Anglii). Jej dodatkowa działalność wpisuje się w rosnący trend: badanie przeprowadzone przez Aviva wykazało, że 65% studentów miało w zeszłym roku dodatkowe zajęcie zarobkowe, w porównaniu do 38% w latach 80.

Wśród jej cennych znalezisk: vintage'owa koszulka Juventusu Alessandro Del Piero sprzedana za 150 funtów oraz święty graal – koszulka Cardiff City sponsorowana przez Super Furry Animals, której nie sprzeda, bo „są bardzo rzadkie”. Jej osobistym faworytem jest jaskrawoniebieski trzeci zestaw Manchesteru United z sezonu 2002-03. Rodzice Williams pomagają „obsługiwać sklep”, gdy ma lekcje lub egzaminy, a ona planuje prowadzić biznes równolegle z zajęciami na uniwersytecie.

„Moje dodatkowe zajęcie przerodziło się w odnoszący sukcesy biznes i sklep – i opłaca mi studia” – powiedziała. „Oczywiście nie każdy ma taki przypadek, ale to skuteczny sposób na sfinansowanie siebie”.