NASA przydzieliła swoją pierwszą załogę do misji oznaczonej numerem „13” od czasu, gdy Apollo 13 „miał problem” w drodze na Księżyc 56 lat temu. Jessica Watkins i Luke Delaney z NASA, Joshua Kutryk z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej oraz kosmonauta Roscosmos Siergiej Teteryatnikow wystartują na Międzynarodową Stację Kosmiczną jako Crew-13 na statku SpaceX Dragon w połowie września. Czwórka będzie członkami Ekspedycji 75 i 76 stacji, po czym wróci na Ziemię około pięć miesięcy później. „Ten lot jest 13. rotacją załogi z SpaceX” – głosi ogłoszenie NASA. „Załoga przeprowadzi badania naukowe i demonstracje technologiczne, aby pomóc przygotować ludzi do przyszłych misji eksploracyjnych na Księżyc i Marsa oraz przynieść korzyści ludziom na Ziemi.”
Zamiast ulegać triskaidekafobii (lękowi lub unikaniu 13), załoga ją przyjmuje, a przynajmniej swój związek z ostatnim amerykańskim startem o podobnym numerze. Naszywka misji Crew-13 zawiera wizualne nawiązania do insygniów noszonych przez astronautów Apollo 13: Jima Lovella, Freda Haise’a i Jacka Swigerta w kwietniu 1970 roku. „Naszywka NASA SpaceX Crew-13 patrzy żarliwie w przyszłość eksploracji kosmosu, oddając hołd dziedzictwu tych, którzy byli przed nami” – czytamy w oficjalnym opisie emblematu. W centrum naszywki Crew-13 znajduje się złoty smok, co jest zarówno nawiązaniem do nazwy kapsuły SpaceX, jak i złotych koni przedstawionych na insygniach Apollo 13. (Lovell i jego załoga współpracowali z artystą kontraktowym NASA Normanem Tillerem oraz muralistą i rzeźbiarzem Lumenem Winterem, który zaproponował projekt konny, aby stworzyć swoją odznakę lotniczą.) Ogon smoka na naszywce Crew-13 owija się wokół Ziemi w sposób przypominający niebieską smugę, która łączy Ziemię z końmi na insygniach Apollo 13. W dziele sztuki z 1970 roku było to ukłon w stronę rzymskiego i greckiego boga Apolla; dziś jest to „most między Ziemią, Międzynarodową Stacją Kosmiczną, Księżycem i Marsem” – według opisu NASA. Użycie cyfr rzymskich dla „XIII” (13) oraz brak nazwisk załogi na naszywce Crew-13 również naśladują elementy projektu sprzed prawie sześciu dekad, gdzie złote gwiazdy symbolizują rodziny Crew-13, a ogólny kształt kapsuły (w przeciwieństwie do koła) nawiązuje do „możliwości zrodzonych z ludzkiej współpracy w dążeniu do wspólnego celu” – według agencji kosmicznej.
Przed Crew-13 menedżerowie NASA skłaniali się ku przesądowi i opracowali mniej intuicyjne, ale bardziej oparte na danych oznaczenie, które weszło w życie po dziewiątej misji promu kosmicznego. Stąd to, co byłoby STS-13, stało się STS-41-C, gdzie 4 oznaczało rok podatkowy (1984), 1 miejsce startu (Centrum Kosmiczne im. Kennedy’ego na Florydzie), a C kolejność startu (C było trzecim planowanym lotem w roku). „Wspomniałem, że to 41-C było pierwotnie STS-13, a mój przyjaciel Jim Beggs, który był administratorem NASA, miał triskaidekafobię i powiedział: »Nie będzie [kolejnego] Apollo 13 ani Shuttle 13, więc wymyślcie nowy system numeracji«. Więc wymyśliliśmy ten złożony system numerowania promów w tamtym okresie” – powiedział Bob Crippen, dowódca STS-41C, w wywiadzie ustnym NASA. NASA później powróciła do prostej numerycznej notacji po utracie promu kosmicznego Challenger i załogi STS-51L w styczniu 1986 roku. W związku z tym istniał STS-113, który wystartował na pokładzie promu Endeavour w 2002 roku, ale nie bez konieczności późnych zmian w załodze z powodu problemów medycznych. Ostatnim razem, gdy NASA stanęła przed tą samą decyzją, był Apollo 13. „Żartowaliśmy sobie dużo z bycia numerem 113” – powiedział wówczas prasie dowódca Ken Bowersox. Dodał, że dla bezpieczeństwa naszywka misji używała cyfr rzymskich (CXIII). Na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej 13. załogowa ekspedycja rozpoczęła się 1 kwietnia 2006 roku, 10 dni przed 36. rocznicą startu Apollo 13.
Rosyjski program kosmiczny wystrzelił sześć załogowych misji oznaczonych numerem 13. Co najmniej jedna z nich...