Melania Trump weszła do czatu i nie jest zadowolona z prowadzącego program późnonocny Jimmy'ego Kimmela z powodu żartu, w którym nazwał ją 'wdową w oczekiwaniu' na kilka dni przed strzelaniną na Balu Korespondentów Białego Domu, w którym uczestniczyła z prezydentem.

Pierwsza dama określiła uwagi Kimmela jako 'pełne nienawiści i przemocy' i wezwała jego pracodawcę, ABC, do podjęcia działań przeciwko jego 'skandalicznemu zachowaniu'. Żart został wyemitowany w czwartek, gdy Kimmel parodiował bal przed sobotnim wydarzeniem, podczas którego uzbrojony mężczyzna otworzył ogień w ataku, który według władz mógł być wymierzony w członków administracji Trumpa.

W poście na X w poniedziałek Melania Trump napisała: 'Ludzie tacy jak Kimmel nie powinni mieć możliwości wchodzenia do naszych domów każdego wieczoru, by szerzyć nienawiść' i wezwała ABC do 'zajęcia stanowiska'. Dodała: 'Jego monolog o mojej rodzinie to nie komedia – jego słowa są żrące i pogłębiają polityczną chorobę w Ameryce'. Prezydent Trump również zabrał głos na Truth Social, twierdząc, że uwagi Kimmela były 'wezwaniem do przemocy' i żądając, by 'Jimmy Kimmel został natychmiast zwolniony przez Disneya i ABC'.

Kimmel został zdjęty z anteny we wrześniu ubiegłego roku po tym, jak skomentował strzelaninę do konserwatywnego influencera Charliego Kirka, mówiąc, że 'gang MAGA' próbuje 'zdobyć polityczne punkty' za morderstwo. Wrócił tydzień później, przyznając, że uwagi były 'nietrafione w czasie lub niejasne, albo jedno i drugie'. Tym razem ponownie opublikowany klip z czwartkowego żartu Kimmela wywołał falę krytyki w mediach społecznościowych po strzelaninie, a krytycy oskarżyli komika o zachęcanie do przemocy politycznej. Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt również wtrąciła się, nazywając retorykę 'całkowicie obłąkaną'.

Trump i Melania zostali ewakuowani bez szwanku z sobotniej gali po strzelaninie w pobliżu punktu kontrolnego w Washington Hilton. Podejrzany, zidentyfikowany jako 31-letni Cole Tomas Allen, został obezwładniony przez agentów w pobliżu schodów prowadzących do sali balowej i został oskarżony o usiłowanie zamachu na prezydenta oraz przestępstwa z użyciem broni. Nie złożył on żadnego oświadczenia.