Minister Edukacji Bridget Phillipson ogłosiła, że uwieczni parlamentarną obelgę Kemi Badenoch na koszulce, udowadniając, że najlepszą obroną jest dobrze oznakowany atak. Podczas Pytania do Premiera liderka Konserwatystów nazwała Phillipson „złośliwą wojowniczką klasową” za opodatkowanie opłat w szkołach prywatnych – posunięcie, które według niej miało sfinansować więcej nauczycieli w szkołach państwowych, choć liczba nauczycieli spadła o prawie 2000 od zeszłego roku.

W rozmowie z BBC Radio 4 Today Phillipson oświadczyła: „Następnym razem, gdy mnie zobaczysz, Nick, będę nosić koszulkę z napisem »złośliwa wojowniczka klasowa« – bo jeśli bycie złośliwą wojowniczką klasową oznacza wyciągnięcie pół miliona dzieci z biedy, będę nosić tę koszulkę z dumą”. Nawiązała do planu Partii Pracy dotyczącego walki z ubóstwem dzieci, który obejmuje zniesienie limitu świadczeń na dwoje dzieci, rozszerzenie bezpłatnej opieki nad dziećmi i darmowych posiłków szkolnych oraz utworzenie 3000 dodatkowych miejsc w żłobkach.

Wojna słowna nasiliła się po PMQs, a obie polityczki podwoiły stawkę w mediach społecznościowych i kolejnych wywiadach. Badenoch odmówiła przeprosin, zauważając, że nazwała Phillipson także „niekompetentną” w Izbie Gmin – obelgę, którą minister edukacji najwyraźniej uznała za mniej obraźliwą. „Potrafi rozdawać, ale nie przyjmować” – powiedziała Badenoch dziennikarzom.

Phillipson musiała też odpowiedzieć na pytania o własną retorykę, oskarżywszy shadow ministra sprawiedliwości Nicka Timothy'ego o rasizm za opisanie masowej modlitwy muzułmańskiej na Trafalgar Square jako „aktu dominacji i podziału”. Zapytana, czy to hipokryzja w świetle jej apeli o złagodzenie politycznego dyskursu, pozostała nieugięta: „To było rasistowskie, powinien się wstydzić i powinien zostać zwolniony”.

Tymczasem wicepremier David Lammy i minister ds. Szkocji Douglas Alexander stanęli w obronie Phillipson, a Alexander zauważył, że gabinet jest „najbardziej państwowo wykształcony w okresie powojennym” i motywowany walką z biedą, a nie złośliwością. Ministerstwo Edukacji zostało poproszone o komentarz, przypuszczalnie w celu potwierdzenia rozmiarów koszulek.