Gdy moje 20 lat przygotowują się do zatrzaśnięcia za mną jak drzwi samochodu, których nie zauważyłem, że są otwarte, oficjalnie osiągnąłem wiek, w którym zła pozycja do spania lub zbyt entuzjastyczne rozciąganie skutkują tajemniczymi bólami i dolegliwościami. Od dawna patrzyłem na masażery z podejrzliwością kota obserwującego ogórka - głównie dlatego, że wypróbowałem kilka nieoryginalnych i założyłem, że wszystkie skończą zbierając kurz w szufladzie, tuż obok nieużywanego karnetu na siłownię.

Ale po kilku tygodniach testowania Therabody Theragun Sense (2. generacji) byłem naprawdę zaskoczony. Okazuje się, że masażery nie są takimi gadżetami, jak zakładałem. Theragun Sense, który kosztuje 299 dolarów, to masażer skoncentrowany na wellness, zaprojektowany do codziennych bólów, napięcia mięśni, relaksu i zakwasów. To bardziej delikatne narzędzie do masażu i relaksu niż urządzenie do intensywnej regeneracji. Jeśli szukasz masażu głębokiego, możesz rozważyć Theragun PRO lub Prime. Ale jeśli nie potrzebujesz ciężkiego masażera z funkcjami takimi jak terapia ciepłem i możliwościami głębokiego masażu, Theragun Sense to świetna opcja do codziennego użytku.

Moim ulubionym aspektem tego masażera są wbudowane, wizualnie prowadzone rutyny. Urządzenie ma cztery rutyny, a dodatkowe można uzyskać w aplikacji Therabody i zsynchronizować ulubione z urządzeniem przez Bluetooth. Theragun Sense ma ekran LCD, który prowadzi przez rutyny krok po kroku. Po wybraniu rutyny ekran pokazuje dokładnie, gdzie umieścić masażer, jak długo poświęcić na każdy obszar i jak duży nacisk zastosować. Jako ktoś, kto nigdy nie miał pojęcia, co zrobić z masażerem poza skierowaniem go na bolący mięsień i liczeniem na najlepsze, doceniłem, że Theragun Sense eliminuje wiele zgadywania.

Moim ulubioną rutyną była sześciominutowa rutyna 'Sen' - w zasadzie szybki masaż całego ciała, przygotowujący do snu. Aplikacja oferuje wiele innych rutyn, takich jak 'Rozgrzewka przed spacerem', 'Ulga dla biurka', 'Regeneracja dolnej części pleców' i inne. Masażer ma pięć prędkości, co pozwala dostroić nacisk do bardziej relaksującego dotyku, umiarkowanego nacisku lub głębszego rozluźnienia napięcia. Podobała mi się możliwość zmiany intensywności w zależności od tego, jak bardzo byłem obolały danego dnia.

Ponieważ urządzenie jest zaprojektowane jako lekkie, łatwo było mi je utrzymać i dotrzeć do trudno dostępnych miejsc na plecach i ramionach. Dla tych, którzy chcą większej personalizacji, aplikacja Therabody idzie o krok dalej z funkcją Coach, funkcją AI, która tworzy spersonalizowane zalecenia regeneracyjne na podstawie celów i aktywności. Coach może zalecić, które części ciała celować, jakie ustawienia lub nakładki użyć, i kiedy wpleść sesję regeneracyjną w ciągu dnia.

Stosunkowo cichy silnik to kolejna cecha, którą doceniłem - mogłem swobodnie używać urządzenia podczas oglądania telewizji lub relaksu, bez dźwięku masażera stającego się rozpraszaczem. Theragun Sense jest wyposażony w kabel do ładowania USB-C, etui podróżne i dwie nakładki: Standardową Kulę i Tłumik, zaprojektowane do węzłów i wrażliwych obszarów. Można również dokupić nakładkę 'Supersoft' osobno za 35 dolarów dla bardzo wrażliwych miejsc.

Ogólnie rzecz biorąc, Theragun Sense (2. generacji) zdobył mnie. Jest łatwy w użyciu, wygodny w trzymaniu i co ważne, eliminuje zgadywanie z używania masażera. Za 299 dolarów nie jest tani, ale myślę, że to świetna opcja dla ludzi, którzy chcą codziennego urządzenia wellness, które pomaga się zrelaksować i zregenerować.