W ruchu, który nie zdziwił absolutnie nikogo, kto śledził sprawę, komitet doradczy FDA, ręcznie skompletowany przez sekretarza zdrowia i opieki społecznej Roberta F. Kennedy'ego Jr., zagłosował za zniesieniem ograniczeń w produkcji czterech niezatwierdzonych peptydów do użytku u ludzi. Głosowania nad kolejnymi trzema zaplanowano na dziś. Decyzja zapadła pomimo rażącego braku dowodów na to, że te rzeczy są bezpieczne lub skuteczne – ale hej, po co komu dane, skoro ma się przekonania?

Peptydy, dla niewtajemniczonych, to w zasadzie krótsze, mniej ambitne kuzynki białek. Są łańcuchami 10–20 aminokwasów, podczas gdy białka mogą rozciągać się na setki lub tysiące. Niektóre, jak insulina, to prawdziwi zbawcy życia z dziesięcioleciami badań za sobą. Inne to po prostu biologiczne śmieci – przypadkowe fragmenty, które mogą, ale nie muszą, zrobić coś interesującego, jeśli wstrzyknie się je do organizmu. Rozróżnienie jednych od drugich wymaga lat badań. Ale RFK Jr. i jego koledzy entuzjaści peptydów, którzy boją się dobrze poznanych białek w szczepionkach, są całkowicie zadowoleni z wstrzykiwania tajemniczych peptydów na podstawie internetowych anegdot.

Kennedy zapowiedział ten wynik miesiące temu, kiedy zaczął obsadzać komitet doradczy sojusznikami, którzy mają wyraźne interesy finansowe w sprzedaży tych niezatwierdzonych leków. W czerwcu dodał członków, którzy, z jednym wyjątkiem, mieli zyskać na odwróceniu zakazu. Wczoraj ci nominowani zapewnili decydujące głosy, podczas gdy wszyscy członkowie sprzed Kennedy'ego głosowali przeciw. Mimo obietnicy Kennedy'ego o „rygorystycznej ocenie naukowej” nie przedstawiono żadnych danych dotyczących bezpieczeństwa ani skuteczności. Kiedy jeden z członków komitetu zapytał, czy FDA kiedykolwiek zatwierdziła coś, czego nigdy nie testowano na ludziach, urzędnik FDA odpowiedział, że nie. FDA może odrzucić zalecenie komitetu doradczego – ale zrobienie tego postawiłoby jej ekspertów w bezpośrednim konflikcie z człowiekiem, który może ich po prostu zwolnić.