W sadze, która na nowo rozpaliła odwieczną debatę na temat rodzicielstwa, etykiety samolotowej i tego, czy dzieci powinny być widziane, ale nie słyszane (lub przypięte), lot linii Porter Airlines z Victorii do Toronto został bezceremonialnie odwołany 6 sierpnia po tym, jak młody pasażer uznał, że pasy bezpieczeństwa są dla istot niższej kategorii.

Linia lotnicza wyjaśniła, że dziecko stało na swoim siedzeniu i odmawiało zapięcia pasów, i pomimo dzielnych prób towarzyszącego rodzica i załogi, mały buntownik nie chciał się podporządkować. Samolot, najwyraźniej nie chcąc ryzykować gry w unikanie w powietrzu z niezabezpieczonym pociskiem, wrócił do terminalu. Niestety, opóźnienie oznaczało, że pas startowy zamknięto o północy, zmuszając wszystkich pasażerów do przełożenia lotu na następny dzień. Bo nic tak nie mówi „podróż przyjazna rodzinie” jak zbiorowe westchnienie rezygnacji.

Ekspertka ds. bezpieczeństwa dzieci w lotnictwie, Lia Tuso, poparła decyzję załogi, zauważając, że „niezabezpieczone dzieci mogą stać się pociskami” – to zdanie powinno znaleźć się na koszulce. Rzeczywiście, w przypadku turbulencji luźne dziecko jest mniej więcej tak bezpieczne jak latająca walizka, a wszyscy wiemy, jak bardzo kochamy je podczas startu.

Naturalnie, internet zabrał głos z subtelnością silnika odrzutowego. Niektórzy, jak współprowadzący Fox News Charles Hurt, sugerowali, że dyscyplina fizyczna mogłaby być na miejscu, oświadczając: „Wszyscy byliśmy tymi rodzicami. Ale to już przesada”. Inni zauważyli, że dziecko mogło po prostu bać się latania, a nie działać ze złych intencji. Pasażer Aryeh Kozuch powiedział CBC News, że dziecko „ciągle chowało się pod siedzeniem” i wydawało się przestraszone, a nie niegrzeczne.

Są też tacy, którzy pytają, dlaczego cały lot musiał zostać zakłócony przez jednego małego człowieka. To nie jest bezprecedensowy ruch. W 2018 roku ojciec i córka zostali wyrzuceni z lotu Southwest Airlines z Chicago do Atlanty po tym, jak dziecko uspokoiło się po napadzie złości i siedziało cicho przez ponad pięć minut. Southwest twierdziło, że „rozmowa przerodziła się w eskalację”. W 2012 roku rodzina wyrzucona z lotu JetBlue wystąpiła w programie NBC „Today Show”, oskarżając linię o brak „ludzkości”. JetBlue odpowiedziało, że klienci nie zastosowali się do poleceń załogi, a kapitan działał „dla bezpieczeństwa wszystkich klientów i członków załogi”.

Tymczasem Porter Airlines podtrzymuje swoją decyzję, a debata trwa: Czy linie lotnicze są nadmiernie ostrożne, czy po prostu starają się zapobiec temu, by wszyscy stali się ludzkimi kulami armatnimi? Jedno jest pewne – jeśli jesteś dzieckiem z fobią na pasy, może warto rozważyć podróż samochodem.