W ruchu, który sprawił, że eksperci ds. zdrowia publicznego sięgnęli po najbliższą butelkę płynu do dezynfekcji rąk, Donald Trump podpisał w Gabinecie Owalnym rozporządzenie wykonawcze mające na celu podzielenie szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) na trzy osobne zastrzyki.
„Powinno się odbyć pięć osobnych wizyt w celu szczepień, zamiast podawać wszystkie tego samego dnia” – oświadczył prezydent, przypuszczalnie dodając szóstą wizytę na formalności. Ogłosił również, że jego administracja nie będzie już zalecać szczepień przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, COVID-19 i grypie dla dzieci, bo czemu by nie cofnąć zegara o dziesięciolecia postępu medycznego?
Trump następnie wkroczył na zmęczony, obalony temat związków szczepionek z autyzmem, mówiąc: „Dziesiątki lat temu dzieci otrzymywały tylko ułamek szczepionek wymaganych dziś. W tamtych czasach ludzie byli znacznie zdrowsi, a oczywiście wysokie wskaźniki autyzmu obserwowane obecnie nie istniały. Jest więc powód tak epidemicznych wskaźników autyzmu, i zamierzamy przywrócić to do poziomu znacznie bliższego temu, co było kiedyś”. To wszystko pomimo przytłaczającego konsensusu naukowego, że nie ma udowodnionego związku między szczepieniami a autyzmem. Ale po co nauka, skoro są wibracje?
Tymczasem polityczny cyrk trwa dalej, gdy członkowie Demokratycznego Komitetu Kampanii Kongresowej (DCCC) wzywają republikańskiego kongresmena Maxa Millera do ustąpienia w związku z zarzutami o przemoc domową. Rzeczniczka DCCC Riya Vashi nazwała te zarzuty „potwornymi” i „wiarygodnymi”, dodając: „Zamiast ustąpić, Miller wybrał trzymanie się władzy i narażanie swojej rodziny oraz wyborców na publiczny spektakl własnego autorstwa”. Demokratyczny rywal Millera w 7. okręgu Ohio, hutnik Brian Poindexter, był mniej dyplomatyczny: „Powinien być w więzieniu, a nie w Kongresie”. Poindexter dodał, że drzwi jego kampanii są otwarte dla każdego, „kto wierzy, że jego przedstawiciel powinien służyć z honorem i pracować dla mieszkańców Ohio”, co brzmi jak nowatorski pomysł.
W innych wieściach morskich administracja Trumpa przedłużyła o 90 dni zwolnienie umożliwiające obcym statkom przewożącym ropę i gaz podróżowanie między portami USA. Rzecznik Białego Domu Taylor Rogers ogłosił przedłużenie, obowiązujące od 17 sierpnia, które dotyczy ustawy Jonesa z 1920 r. wymagającej amerykańskich statków do przewozów krajowych. Rogers twierdził, że zwolnienie „spowodowało znaczny wzrost dostaw krajowych niezbędnych produktów, takich jak benzyna, olej napędowy i paliwo lotnicze”. Ale nowe ograniczenia sprawią, że zwolnienie będzie dotyczyć wyłącznie towarów energetycznych i rolnych, ponieważ najwyraźniej stoczniowcy i członkowie Kongresu narzekali, że polityka podważa krajowy przemysł morski. Zwolnienie pojawia się w czasie, gdy Cieśnina Ormuz pozostaje praktycznie zamknięta z powodu wojny, co jest pewną niedogodnością dla transportu ropy.
Mówiąc o Iranie, Trump powiedział dziennikarzom, że USA zachowują pełną zdolność do eskalacji działań przeciwko Iranowi, jeśli zechcą. „Z pewnością mamy taką możliwość, jeśli chcemy to zrobić” – powiedział, dodając enigmatycznie: „Przekonacie się”. Podwoił też swoje żądanie, aby Iran zapłacił za „szkody, które wyrządził przez okres 50 lat”, zamiast USA płacić za szkody spowodowane bombardowaniami w Iranie w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. „Jeśli są szkody do zapłacenia, myślę, że Iran powinien zapłacić te szkody” – powiedział, wygodnie ignorując fakt, że wojnę rozpoczęły USA i Izrael.
W związku z tym Todd Blanche został oficjalnie zaprzysiężony na prokuratora generalnego, po tym jak Senat wąsko zatwierdził go, a wszyscy demokraci głosowali przeciw. Tymczasem prawnicy olimpijczyka Davida Hearna, który został aresztowany za rzekome zniszczenie mienia w basenie refleksyjnym, zanim zarzuty zostały wycofane, twierdzą, że administracja Trumpa „nadal atakuje niewinnego człowieka”. Trump nalegał na Truth Social, że Hearn jest nadal winny, mimo że Departament Sprawiedliwości oddalił wszystkie zarzuty, powołując się na „nieudaną” renowację basenu jako przyczynę odklejającej się wykładziny. Bo oczywiście.
Administracja wielokrotnie podkreślała...