Ach, automatyczna odpowiedź poza biurem. Ta mała wiadomość generowana automatycznie, która albo ratuje ci zdrowie psychiczne, albo sprawia, że wyglądasz jak kompletny narwaniec. Gdy przygotowujesz się do ucieczki od codziennej harówki, stajesz przed odwiecznym pytaniem: ile zdradzić, jak bardzo być dostępnym i czy zaryzykować żart, który może uczynić cię biurową legendą albo biurowym wyrzutkiem. Eksperci zabrali głos, a stawka jest wyższa, niż myślisz.
Debretts, firma doradzająca w kwestiach etykiety, radzi, że dobra automatyczna odpowiedź powinna być uprzejma, zwięzła, zawierać konkretną datę powrotu i, w razie potrzeby, kontakt zastępczy. Ale proszę, oprzyj się pokusie nadmiernego dzielenia się szczegółami. Nikt nie musi wiedzieć o twoim joga retreat na Bali ani o tym uroczym domku w Cotswolds, do którego się wybierasz. I cokolwiek robisz, nie popisuj się cnotą, mówiąc o czasie wolnym. Rupert Wesson, dyrektor Debretts, ostrzega, że chwalenie się "jakościowym czasem z rodziną" może zabrzmieć samolubnie, zwłaszcza dla biednych dusz, które piszą do ciebie, podczas gdy są przykute do biurek. Możesz im tym mocno dopiec, a to nie jest dobry wygląd.
Z drugiej strony, minimalistyczna odpowiedź "Jestem poza biurem" bez daty powrotu i kontaktu zastępczego to przepis na zamieszanie. Charlotte Davies, ekspertka ds. kariery na LinkedIn, wyjaśnia, że ta niepewność prowadzi do tych irytujących wiadomości "na wszelki wypadek". Dobra odpowiedź poza biurem, jak mówi, powinna podawać terminy i wskazywać kontakt zastępczy. I hej, czemu by nie poinformować kolegi, który cię zastępuje, zanim wyjedziesz? To pomaga wszystkim, w tym twojemu własnemu spokojowi ducha.
A teraz o humorze. To trudna bestia. Jeśli kultura twojego zespołu jest nieformalna, odrobina dowcipu może się przyjąć. Ale uważaj: sarkazm w e-mailu może spektakularnie obrócić się przeciwko tobie. Paul Fitzsimmons, szef sprzedaży i marketingu w kancelarii Wilford Smith, przytacza przykłady typu "Obecnie jestem poza biurem, udając, że ta firma nie istnieje" albo "Jeśli to pilne, zadzwoń do kogoś, kto się przejmuje". Zabawne? Może. Profesjonalne? Nie bardzo. Adam Murfet, 41 lat, starszy dyrektor sprzedaży, wspomina kolegę, który stracił kontrakt po tym, jak żart w odpowiedzi poza biurem rozzłościł klienta. Ale skoro AI pisze coraz więcej naszej korespondencji, odrobina ludzkiego humoru może pomóc ci się wyróżnić. Tylko pamiętaj o zasadzie Murfeta: "Czy napisałbyś to samo w zwykłym e-mailu?" Jeśli nie, nie umieszczaj tego w swojej odpowiedzi poza biurem.
I wreszcie klasyczne "Będę miał ograniczony dostęp do poczty". To zaproszenie dla ludzi, żeby cię ciągle dręczyli. Jeśli naprawdę musisz sprawdzać pocztę na wakacjach, powiedz to jasno: "Będę okresowo sprawdzać pocztę". Jeśli chcesz prawdziwego odpoczynku, Davies sugeruje: "Nie będę sprawdzać poczty w tym czasie". I pamiętaj, w Wielkiej Brytanii masz prawo do nieprzerwanego urlopu wypoczynkowego, chyba że umowa stanowi inaczej. Więc śmiało, odłącz się.
Oto zasady ekspertów dotyczące idealnej odpowiedzi poza biurem: 1) Bądź uprzejmy - zacznij od "Dziękuję za Twój e-mail", a nie od "Jestem na urlopie". 2) Podaj konkretną datę powrotu i kontakt zastępczy, i sprawdź te dane dwukrotnie. 3) Bądź jasny co do swojej dostępności - zarządzaj oczekiwaniami. 4) Nie obiecuj natychmiastowych odpowiedzi po powrocie; "w ciągu kilku dni" jest bezpieczne. 5) Jeśli używasz programu Outlook, pamiętaj o ustawieniu zarówno wiadomości wewnętrznych, jak i zewnętrznych. 6) I na litość boską, wyłącz automatyczną odpowiedź, gdy wrócisz. Nieświeża automatyczna odpowiedź krzyczy o braku organizacji.