W oszałamiającym pokazie związku przyczynowo-skutkowego liczba azylantów zakwaterowanych w brytyjskich hotelach zmniejszyła się o połowę w ciągu roku, spadając z ponad 32 000 w czerwcu 2025 r. do nieco ponad 16 000 w czerwcu 2026 r. Home Office, wyraźnie zachwycone, że polityka mająca na celu przyspieszenie decyzji azylowych faktycznie działa, nie mogło się powstrzymać od zadowolonego 'a nie mówiliśmy'.

To nie tylko hotele – legalna migracja, wnioski azylowe i przeprawy małych łodzi również spadły, prawie jakby istniał związek między szybkim rozpatrywaniem wniosków a mniejszą liczbą osób pogrążonych w zawieszeniu. Home Office pozostaje jednak ostrożnie optymistyczne, zauważając, że 'wciąż jest wiele do zrobienia' w kwestii tych uporczywych przepraw małych łodzi.

Rozłóżmy liczby na czynniki pierwsze, bo statystyki są zabawne, gdy spadają. Wnioski azylowe spadły o jedną piątą do 86 000, z czego około połowa pochodzi od osób już legalnie przebywających w Wielkiej Brytanii, a nie od tych, którzy ryzykują przeprawę przez kanał. Nielegalne przyjazdy wykryte w roku do czerwca wyniosły 38 000, z czego 33 000 przybyło małymi łodziami. Wizy łączenia rodzin? Spadek o 19% do 58 000, dzięki nowym zasadom, które czynią 'wyjątkowo trudnym' łączenie się rodzin uchodźców – polityka, która spotkała się z wyzwaniami w Wysokim Sądzie, ale pozostaje, bo najwyraźniej odstraszanie nielegalnych przepraw ma pierwszeństwo nad podstawową ludzką przyzwoitością.

Gwiazdą programu jest jednak zaległości azylowe. Liczba oczekujących na pierwszą decyzję spadła z rekordowych 175 000 w czerwcu 2023 r. do 40 000 obecnie. Tak się dzieje, gdy faktycznie podejmuje się decyzje – nowatorska koncepcja dla Home Office. Wydalenia osób bez prawa pobytu – cudzoziemskich przestępców, osób przekraczających wizy, odrzuconych azylantów – osiągnęły 40 000 w roku do czerwca, wzrost o 8%, z czego jedna trzecia to odrzuceni azylanci, najwyższy odsetek od 16 lat.

Minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood, ledwo powstrzymując radość, powiedziała: 'Nieco ponad dwa lata po objęciu urzędu zaległości azylowe spadły, liczba azylantów w hotelach maleje, aresztowania za nielegalną pracę są na rekordowym poziomie, a deportacje i powroty wyraźnie wzrosły.' Dodała, że choć liczba małych łodzi spada, nie popadają w samozadowolenie. Bo to byłoby niebrytyjskie.

Tymczasem cień ministra spraw wewnętrznych Chris Philp zaproponował dość dystopijny slogan: Partia Pracy 'przenosi nielegalnych imigrantów z hoteli do mieszkań w twoim bloku'. Obiecał, że konserwatywny rząd deportuje każdego nielegalnego imigranta i opuści Europejski Trybunał Praw Człowieka, bo nic nie mówi 'stabilna polityka' jak wychodzenie z międzynarodowych sądów. Zia Yusuf z Reform UK dorzucił swoje trzy grosze: 'Pod rządami Reform, nielegalne łodzie na kanale zostaną zatrzymane przez naszą marynarkę, a wszyscy nielegalnie przebywający zostaną zatrzymani i deportowani.' Bo nic nie mówi 'punkt krytyczny' jak blokada morska.

Wizy pracownicze również ucierpiały – spadek o 18% do 235 000 w roku do czerwca i aż o 62% poniżej szczytu z grudnia 2023 r. Ten szczyt był zasługą liberalizacji Borisa Johnsona, którą rząd Rishiego Sunaka roztropnie zaostrzył, zanim został wyrzucony. Wizy dla pracowników opieki zdrowotnej i socjalnej? Spadek o 90% po stopniowym zaostrzaniu. Zagraniczni studenci? 383 000 w roku do czerwca, spadek o 11% rok do roku i 41% poniżej szczytu z czerwca 2023 r.

Statystycy przypisują spadek wiz rodzinnych zasadom, które czynią 'wyjątkowo trudnym' łączenie rodzin uchodźców – polityka, którą krytycy nazywają odmową prawdziwym uchodźcom szansy na odbudowę życia. Ale hej, Home Office wierzy, że to odstrasza nielegalnych przybyszów, więc wszystko jest w porządku.

Podsumowując: mniej ludzi w hotelach, mniej wniosków, mniej łodzi, ale wciąż mnóstwo politycznej pozerki. System porusza się z prędkością ślimaka, ale przynajmniej się porusza.