W posunięciu, które z pewnością pomoże kadetom zrozumieć świat, który mają bronić, Amerykańska Akademia Wojskowa w West Point zwolniła swojego jedynego klimatologa za odmowę zaprzestania nauczania, że to ludzie powodują kryzys klimatyczny. Dr Adam Kalkstein, cywilny profesor geografii z 17-letnim stażem, dostał kosza po listopadowym spotkaniu w 2025 roku z generałem brygady Shane'em Reevesem, wówczas dziekanem rady akademickiej, na którym podobno nazwał ten rozkaz 'niemoralnym i potencjalnie nielegalnym'. Kalkstein porównał cenzurę do 'próby nauczania prawa bez możliwości wspomnienia konstytucji', co wydaje się trafnym porównaniem. Reeves podobno wybiegł z sali, przypominając Kalksteinowi, że Donald Trump, jako głównodowodzący, wyznacza agendę. Bo nic tak nie mówi 'gotowość wojskowa' jak ignorowanie fizycznej rzeczywistości planety.

Pozew Kalksteina, złożony w sądzie okręgowym USA dla południowego okręgu Nowego Jorku, twierdzi, że zwolnienie naruszyło jego prawa wynikające z Pierwszej Poprawki. To już drugie takie postępowanie sądowe wśród wykładowców West Point, po tym jak profesor prawa Tim Bakken starł się z administracją w sprawie polityki wymagającej od cywilnych profesorów uzyskania zgody przed publikacją lub wystąpieniami. Bakkenowi nakazano 'przestać mówić i usiąść' przez pułkownika, bo 'jesteśmy instytucją wojskową. Wykonujemy rozkazy'. Akademia niedawno wycofała się z zakwestionowania nakazu sądowego przeciwko tej polityce, więc może jest nadzieja dla wolności akademickiej - albo przynajmniej na tymczasowy rozejm.

Pełnomocnik Kalksteina, Michael Sussman, zapewnia, że jego klient to konserwatywny republikanin, który po prostu uważa, że kadeci potrzebują prawdy ze względów bezpieczeństwa narodowego. 'To nie jest ten facet', który narzeka na wszystko, co robi Trump, powiedział Sussman dla Stars and Stripes, dodając, że nakaz przekroczył granicę. Z pozwu wynika, że Kalkstein zrezygnował z tenure i hojnej odprawy w maju 2025 roku, aby pozostać jako 'pracownik na czas określony' po ogłoszeniu przez West Point cięć kadrowych - tylko po to, by we wrześniu spotkać się z zakazem nauczania. Więc poświęcił bezpieczeństwo pracy dla swoich studentów, a w zamian dostał wypowiedzenie. Reeves tymczasem przeszedł na emeryturę w kwietniu i obecnie stoi na czele rady powierniczej Uniwersytetu Wyoming, gdzie zapewne może nadzorować wolność akademicką bez przeszkód.

West Point oświadczyło, że 'jest świadome zarzutów', ale odmówiło komentarza ze względu na toczące się postępowanie sądowe. Biały Dom nie odpowiedział, prawdopodobnie zajęty decydowaniem, czy zmiany klimatu to 'mistyfikacja', czy tylko chwilowa niedogodność. Trump oscylował między nazywaniem kryzysu klimatycznego 'oszustwem' a przyznawaniem, że istnieje, przy jednoczesnym upieraniu się, że naukowcy są politycznie umotywowani. To nie pierwszy raz, kiedy administracja ingeruje w wojskowe szkolnictwo wyższe - w kwietniu ubiegłego roku sekretarz obrony Pete Hegseth nakazał Akademii Marynarki Wojennej usunięcie książek DEI, co doprowadziło do usunięcia prawie 400 pozycji, zanim Pentagon się wycofał. Więc wzorzec jest jasny: najpierw przyszli po książki, potem po klimatologa, a gdzieś tam kadet zastanawia się, dlaczego jego lekcja geografii nagle przypomina sesję propagandową.