Premier Anthony Albanese potwierdził, że przyszłomiesięczny budżet federalny nie obejmie nowego podatku od istniejących kontraktów eksportowych gazu, przy okazji krytykując 'populistyczną' kampanię domagającą się właśnie tego. Najwyraźniej proszenie międzynarodowych korporacji o nieco wyższe opłaty to teraz zachowanie na marginesie.
Przemawiając w Chamber of Minerals and Energy of Western Australia w środę, Albanese argumentował, że nałożenie 25% podatku na eksport gazu podczas globalnego kryzysu paliwowego byłoby jak próba zatankowania samochodu, który stoi w płomieniach. 'Dlatego mogę potwierdzić, że budżet nie podważy istniejących kontraktów na eksport gazu' – powiedział, bezpośrednio łącząc eksport gazu z bezpieczeństwem paliwowym Australii.
Zwolennicy proponowanego podatku – który zastąpiłby obecny podatek od zysków z zasobów ropy naftowej (PRRT) – argumentują, że obecny system jest wadliwy i nie pozwala na wyciągnięcie wystarczających dochodów od gigantów gazowych. Albanese bronił poprawek swojego rządu do PRRT z 2023 roku, nazywając je 'rozsądnym' rozwiązaniem uwzględniającym początkowe inwestycje 'dziesiątek miliardów dolarów'. Bez tych inwestycji, ostrzegł, nie byłoby rezerwy gazu krajowego w Australii Zachodniej, co jego zdaniem jest 'tracone w niektórych populistycznych retorykach, czy to ze strony koalicji skrajnej lewicy, czy skrajnej prawicy'.
Niezależny senator David Pocock, który przewodził kampanii na rzecz podatku eksportowego, nazwał decyzję 'rozczarowującą' wobec znacznego poparcia społecznego. 'Mamy rząd, który na każdym kroku zdaje się stawać po stronie międzynarodowych firm, międzynarodowych eksporterów gazu, kosztem Australijczyków' – powiedział Pocock w radiu ABC.
Konrad Benjamin, siła napędowa konta w mediach społecznościowych Punters Politics, był mniej dyplomatyczny, oskarżając Albanese'a o nazywanie zwykłych Australijczyków 'nieuczciwymi' i 'populistami' za słuchanie niezależnych ekonomistów i byłego sekretarza skarbu Kena Henry'ego. 'Polityk Albanese nie skrytykował dziś korporacji gazowych, skrytykował zwykłych ludzi' – powiedział Benjamin Guardian Australia.