Donald Trump ostudził nadzieje na przełom dyplomatyczny z Iranem, twierdząc, że Republika Islamska nie zapłaciła jeszcze „wystarczająco wysokiej ceny” za swoje dawne przewinienia – co mocno sugeruje, że rachunek wciąż jest naliczany, być może za pomocą kolejnych nalotów.
Te uwagi pojawiają się wśród rosnących spekulacji, że USA mogą przeprowadzić kolejną rundę uderzeń na Iran, aby wymusić ustępstwa, szczególnie wstrzymanie programu nuklearnego. Izraelska prasa cytuje wysokich rangą wojskowych, którzy mówią, że przygotowują się na możliwe amerykańskie uderzenia – i nieunikniony odwet Iranu na Izraelu. W piątek starszy izraelski oficer poinformował dziennikarzy, pomocnie definiując sukces jako skłonienie Iranu do zaprzestania wzbogacania uranu i oddania zapasów wysoko wzbogaconego uranu. Wszystko mniej to najwyraźniej porażka.
W niedzielę wieczorem irańskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że otrzymało odpowiedź USA na swoją propozycję pokojową i przeanalizuje ją, choć rzecznik ministerstwa wyjaśnił za pośrednictwem mediów państwowych, że wymiana wiadomości przez Pakistan nie oznacza, że negocjacje nuklearne faktycznie zostały wznowione. Irańska agencja Fars, wspierana przez wojsko, zacytowała wysokiego rangą urzędnika, który powiedział, że powrót do pełnoskalowego konfliktu jest „prawdopodobny”, cztery tygodnie po wynegocjowanym przez Pakistan zawieszeniu broni. Pakistańskie wysiłki, by wznowić rozmowy pokojowe w Islamabadzie, nie powiodły się, ponieważ każda ze stron postawiła warunki wstępne, których druga strona nie chciała spełnić.
Zapytany w sobotę o wznowienie działań wojennych, Trump powiedział, że to możliwe, dodając zastrzeżenie: „Jeśli będą się źle zachowywać, jeśli zrobią coś złego, ale na razie zobaczymy”. Tego samego dnia szef Centralnego Dowództwa USA, adm. Brad Cooper, odwiedził marynarzy na pokładzie USS Tripoli i USS Milius na Morzu Arabskim, dwa dni po odprawie na wysokim szczeblu w Białym Domu na temat opcji militarnych Trumpa. Po przybyciu USS George HW Bush 24 kwietnia USA mają teraz trzy lotniskowce na Bliskim Wschodzie po raz pierwszy od wojny w Iraku w 2003 roku.
Grożąc powrotem do bombardowań, Trump napisał również w piątek do Kongresu, że zawieszenie broni oznaczało „zakończenie” działań wojennych, argumentując, że administracja nie ma prawnego obowiązku ubiegania się o zgodę Kongresu na operacje wojskowe w ciągu 60 dni od rozpoczęcia wojny. Kilka godzin później zaprzeczył sobie, mówiąc zwolennikom na Florydzie na osiedlu emerytów: „Wiecie, że jesteśmy w stanie wojny, bo myślę, że zgodzicie się, że nie możemy pozwolić, by wariaci mieli broń nuklearną”.
Zawieszenie wzbogacania i rozcieńczenie lub eksport zapasów były na stole w negocjacjach amerykańsko-irańskich, które rozpoczęły się, gdy Trump zaatakował Iran 28 lutego wraz z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Wojna wywołała dodatkowy kryzys: obie strony nałożyły równoległe blokady Cieśniny Ormuz, bramy dla jednej piątej światowych dostaw ropy i gazu, jako dźwignię ekonomiczną – z tragicznymi konsekwencjami dla cen energii i globalnej gospodarki. W niedzielę centrum UK Maritime Trade Operations poinformowało, że statek masowy został zaatakowany przez „wiele małych jednostek” u wybrzeży Iranu w pobliżu Sirik, przy wschodnim wejściu do cieśniny. Cała załoga była bezpieczna; innym statkom zalecono ostrożność.
Iran przedstawił USA w piątek za pośrednictwem Pakistanu nową 14-punktową propozycję, podobno skupioną na zniesieniu blokad i stworzeniu nowego mechanizmu zarządzania cieśniną. Irańska prasa przedstawiła ją jako kompleksowy plan pokojowy do wdrożenia w ciągu 30 dni, obejmujący odszkodowania za szkody wojenne, zniesienie sankcji i zaprzestanie działań wojennych na wszystkich frontach – w tym w Libanie, gdzie Izrael nadal wymienia ogień z Hezbollahem pomimo zawieszenia broni ogłoszonego przez Trumpa. W niedzielę Izrael nakazał tysiącom opuszczenie wiosek w południowym Libanie, a libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało o 20 zabitych i 46 rannych w wyniku izraelskich uderzeń w ciągu 24 godzin.
Trump powiedział dziennikarzom w sobotę, że nie widział szczegółów irańskiej propozycji, ale przejrzy pełny tekst. Krótko potem napisał w mediach społecznościowych, że „nie może sobie wyobrazić”