W zwrocie akcji, który sprawił, że klimatolodzy sprawdzają kalendarze, Telegraph - prawicowa publikacja znana ze sceptycyzmu wobec zielonych polityk - opublikował obszerny raport przyznający, że "nikt nie może zaprzeczyć, że w Wielkiej Brytanii robi się cieplej, a wysokie temperatury stają się wyraźnym zagrożeniem dla domów, przyrody i bezpieczeństwa żywnościowego". Artykuł, wywołany niedawnymi pożarami w Suffolk, był tak nie w stylu tej gazety, że niezależna posłanka Rosie Duffield zauważyła, że pochodzi z outletu "mało znanego z ich wściekłego lewicowego / zerowej emisji / agendy zmian klimatu".

Esej był najnowszym z serii zaskakująco świadomych klimatycznie artykułów. Felietonista Tim Stanley wywołał debatę tekstem "Zmiany klimatu są realne - a prawica musi je potraktować poważnie", podczas gdy redaktor gospodarczy świata Ambrose Evans-Pritchard oskarżył liderkę konserwatystów Kemi Badenoch o wybranie "obrzydliwego politycznego momentu na flirt z klimatycznym nihilizmem", dodając, że torysi "zrobili się trumpowscy w egzystencjalnej kwestii naszych czasów". Nawet redaktor Sunday Telegraph, Allister Heath, znany krytyk zielonych polityk, doszedł do wniosku, że "wojna z globalnym ociepleniem została przegrana" - choć jego receptą było po prostu przystosowanie się.

Ta fala wzbudziła nadzieje wśród działaczy klimatycznych, że Telegraph, niedawno przejęty przez niemieckiego giganta medialnego Axel Springer, może zmieniać swoje stanowisko. Ale wtajemniczeni mówią, że nie było wewnętrznego nakazu zmiany tonu; redaktor Chris Evans to po prostu "redaktor starej szkoły Fleet Street - lubi to, co robi hałas". Artykuły prawdopodobnie odzwierciedlają rozłam w Partii Konserwatywnej przelewający się na łamy jej ulubionego outletu, z głosami centroprawicowymi odpychającymi się od czystki net zero Badenoch.

Bob Ward z Grantham Research Institute w LSE widzi echa USA, gdzie "hałaśliwa i bardzo wokalna grupa na prawicy prawej strony" dominuje w dyskusji klimatycznej, podczas gdy centroprawica "w dużej mierze zniknęła z pola widzenia". Proekologiczni torysi, jak Sam Hall z Conservative Environment Network, z zadowoleniem przyjęli debatę, ale sceptycy zauważają, że kolumna redakcyjna Telegraph ostatecznie poparła Badenoch, a jej relacje wciąż łączą renaturyzację z pożarami.

Richard Wilson z Reliable Media przypomniał "zieloną krucjatę" Daily Express, która nie była trwała, i powiedział, że wiarygodna konwersja wymagałaby "końca szerszego wzorca". Leo Hickman z Carbon Brief zastanawiał się, co czytelnicy i nowy właściciel myślą o "tym zawrotnym rollercoasterze zaprzeczania", zwłaszcza po tym, jak redaktorzy oddali ostatnie słowo Badenoch, która podwoiła swój sceptycyzm wobec net zero. Telegraph ze swojej strony odmówił komentarza - być może dlatego, że był zbyt zajęty wyglądaniem przez okno na pogodę.