Oczekuje się, że posłowie zatwierdzą dziś długo opóźnianą „Ustawę Hillsborough”, w celu zapobiegania tuszowaniu spraw związanych z niepowodzeniami państwa. Ustawodawstwo nakłada na organy publiczne i urzędników obowiązek mówienia prawdy oraz proaktywnej współpracy z oficjalnymi śledztwami i dochodzeniami. Było opóźniane przez spory dotyczące stosowania obowiązku wobec służb wywiadowczych, a ministrowie niedawno przełamali impas kolejnymi poprawkami. Zatwierdzenie ustawy przez posłów w ostatnich dniach sir Keira Starmera jako premiera pozwoli mu przedstawić ją jako część swojego dziedzictwa na Downing Street.
Andy Burnham, spodziewany następca sir Keira, powiedział, że debata będzie „głęboko poruszającym momentem”. Obaj mężczyźni mają przemawiać w Izbie Gmin później. Proponowana ustawa bierze swoją nazwę od katastrofy Hillsborough z 1989 roku, w której zginęło 97 osób po ścisku podczas półfinału Pucharu Anglii pomiędzy Liverpoolem a Nottingham Forest na stadionie Sheffield Wednesday. Liderzy policji mieli rozpowszechniać fałszywe narracje o katastrofie, obwiniając fanów Liverpoolu, i ukrywać dowody własnych zaniedbań.
Ustawodawstwo, które zobowiązuje również do zapewnienia pomocy prawnej ofiarom katastrof lub śmierci związanych z państwem, było obietnicą w manifestie wyborczym Partii Pracy z 2024 roku. Formalnie znane jest jako Ustawa o Urzędzie Publicznym (Odpowiedzialność). Sir Keir obiecał uchwalić ustawę do 15 kwietnia 2025 roku, aby upamiętnić 36. rocznicę katastrofy Hillsborough. Jednak ten termin został przekroczony, a rząd zrezygnował z ostatniej debaty w styczniu po backlashu ze strony działaczy i niektórych posłów Partii Pracy.
Nastąpiło to po tym, jak poprawka rządowa uzależniała współpracę funkcjonariuszy wywiadu z dochodzeniami od zgody szefa ich służby. Rodziny pogrążone w żałobie stwierdziły, że funkcjonariusze MI5 i MI6 powinni być w pełni poddani proponowanemu prawu i wskazały na szereg przypadków, w których MI5 dostarczyła fałszywych informacji, w tym zamach bombowy w Manchester Arena w 2017 roku. Rząd przedstawił teraz poprawki do ustawy, które – według działaczy – oznaczają, że nie będzie wyjątku dla służb wywiadowczych, a ministrowie uważają, że nie naruszy to bezpieczeństwa narodowego.
Zostaną one rozpatrzone podczas etapu sprawozdawczego ustawy przed jej zatwierdzeniem w trzecim czytaniu we wtorek. Ustawa trafi następnie do Izby Lordów, gdzie może zostać dalej zmieniona, w tym przez parów zaniepokojonych wpływem ustawy na bezpieczeństwo narodowe. We wtorek Downing Street poinformowało, że rząd chce, aby ustawa znalazła się w księdze ustaw do kwietnia przyszłego roku, na czas kolejnej rocznicy.
Przed debatą sir Keir powiedział, że „przełomowe prawo” jest „hołdem dla niesamowitych rodzin i działaczy, którzy przez dziesięciolecia walczyli o sprawiedliwość dla swoich bliskich”. „Doświadczyli niewyobrażalnego żalu i nigdy się nie poddali. Gdyby nie ich poświęcenie, Ustawa Hillsborough nigdy by nie powstała” – dodał. Podczas debaty nad ustawą w listopadzie ubiegłego roku sir Keir podkreślił również, że Hillsborough nie był odosobnionym przykładem tuszowania spraw przez państwo. Wskazał na niepowodzenia związane z innymi skandalami, w tym pożarem Grenfell Tower, skażoną krwią i gangami pedofilskimi.
Burnham, który ma zastąpić sir Keira na stanowisku premiera 20 lipca, powiedział, że rodziny z Hillsborough „wykazały się niezwykłą odwagą” i „pomagają przekształcić relacje między społeczeństwem a państwem na pokolenia”. Powiedział: „Lekcja z Hillsborough wykracza poza wprowadzenie obowiązku szczerości. Pyta nas, jakim krajem chcemy być. Takim, w którym władza jest skoncentrowana w odległych instytucjach, czy takim, w którym jest dzielona bardziej sprawiedliwie z ludźmi i miejscami, którym te instytucje mają służyć”. „Jeśli całe miasto mogło być ignorowane przez dwie dekady, podczas gdy mówiono prawdę o śmierci jego własnych mieszkańców, jakie inne społeczności pozostały nieusłyszane? Które głosy zostały pominięte tylko dlatego, że nie miały władzy?” – poseł Partii Pracy z Makerfield powiedział, że on...