W ruchu, który doskonale oddaje ducha narodowych ideałów założycielskich – jak wolność, sprawiedliwość i wybiórcza nostalgia historyczna – setki zamaskowanych mężczyzn z neofaszystowskiej grupy Patriot Front przemaszerowały przez Waszyngton 4 lipca, dumnie prezentując flagę Konfederacji. Bo nic tak nie mówi „kraj wolnych” jak symbol zdrady i białej supremacji.

Grupa, prowadzona przez założyciela Thomasa Rousseau, zebrała się na Union Station, po czym ruszyła w stronę Kapitolu, skandując „Życie, wolność, zwycięstwo!” i „Odzyskajmy Amerykę!” – przypuszczalnie od wszystkich tych, którzy uważają, że kraj nie powinien być wyłącznie dla białych. Nagrania z wydarzenia pokazują zamaskowanych marszowiczów jadących metrem w DC, gdzie współpasażerowie patrzyli na nich z ostrożnością zwykle zarezerwowaną dla gniazda os w zatłoczonym autobusie.

Kontrmanifestanci też się pojawili, oczywiście. Jedna szczególnie kreatywna dusza krzyczała przez megafon: „Każdy z was usprawiedliwia cholerne prawo do aborcji”. Polityczny komentarz zniuansowany, ale punkty za entuzjazm.

Policja Metropolitalna DC w oświadczeniu, które mogłoby być mistrzowską lekcją powściągliwości, poinformowała, że „monitoruje aktywności pierwszej poprawki” i przyznała, że ludzie mają prawo do pokojowego wyrażania swoich poglądów – nawet jeśli są to poglądy „chcielibyśmy przywrócić Konfederację”. Zapewnili też, że pozostają zaangażowani w bezpieczeństwo, co jest ulgą.

Patriot Front, założony w 2017 roku po śmiertelnym wiecu Unite the Right w Charlottesville, jest opisywany przez ekspertów jako niezwykle skuteczny w zbieraniu funduszy i produkcji medialnej. W 2022 roku Morgan Moon z ADL Center on Extremism zauważył, że „żadna inna grupa białej supremacji działająca obecnie w USA nie dorównuje Patriot Front w zdolności do produkcji mediów, mobilizacji w całym kraju i finansowania”. Więc przynajmniej są produktywni?

Marsz zbiegł się z przemówieniem byłego prezydenta Donalda Trumpa ostrzegającym przed „komunistycznym zagrożeniem” w Ameryce, choć Biały Dom odmówił komentarza, czy Trump potępia najnowszy pokaz białej supremacji. Może byli zbyt zajęci świętowaniem urodzin kraju – albo po prostu próbowali ustalić, które zagrożenie jest gorsze.