Umowa rządu Albanese'a z Nauru o wartości 2,5 mld dolarów - na mocy której setki nieobywateli jest wysyłanych na maleńką pacyficzną wyspę - staje w obliczu kolejnego wyzwania prawnego, tym razem ze strony rzekomej ofiary wykorzystywania dzieci, która najwyraźniej nie zrozumiała, że Australia skończyła ze współczuciem.
Przedstawiciele prawni Abdula*, Hazary ponownie zatrzymanego w imigracyjnym areszcie na początku tego miesiąca, rozpoczęli starania, aby zapobiec jego nieuchronnej deportacji na Nauru, argumentując, że jest to niezgodne z australijską konstytucją. Bo nic tak nie mówi 'zgodność konstytucyjna' jak wysyłanie ofiary traumy na odległą wyspę.
Alison Battisson, prawniczka Abdula, opisała jego sprawę jako 'nadzwyczajną i głęboko niepokojącą', ze względu na zarzuty, że był uwodzony i wykorzystywany seksualnie przez opiekuna jako nieletni po osiedleniu się w Australii. Nowe federalne wyzwanie sądowe, złożone we wtorek, pojawia się zaledwie kilka tygodni po tym, jak Sąd Najwyższy oddalił apelację Irańczyka - znanego jako TCXM - który starał się powstrzymać władze przed zesłaniem go na Nauru na 30 lat. Ten mężczyzna, po sześćdziesiątce, został już usunięty na pacyficzną wyspę. Australijski rząd wysłał już co najmniej dziewięciu nieobywateli na Nauru na 30-letnich wizach, a wielu innych czeka na deportację z ośrodków detencyjnych.
Battisson powiedziała, że sprawa Abdula rodzi 'głębokie obawy prawne i moralne', ponieważ australijski rząd miał obowiązek go chronić i zawiódł. W 2013 roku Abdul, wówczas 16-letni, przybył z Afganistanu i został umieszczony w opiece społecznej po śmierci matki na Wyspie Bożego Narodzenia, zgodnie z zredagowaną decyzją Administracyjnego Trybunału Apelacyjnego (AAT) z maja 2023 roku. Z zapisów AAT wynika, że Abdul oskarżył swojego opiekuna o uwodzenie i wykorzystywanie seksualne w ciągu sześciu miesięcy od przybycia. Ostatecznie Abdul i jego opiekun pobrali się w tradycyjnej islamskiej ceremonii tuż przed jego 18. urodzinami, powiedział AAT. Do 2017 roku Abdul zaczął zdawać sobie sprawę z tego, co się stało i skonfrontował się z opiekunem, który następnie uzyskał wobec niego nakaz ochrony przed przemocą. Abdul został uznany winnym dwóch zarzutów gwałtu na opiekunie w grudniu tego roku oraz jednego włamania i kradzieży pieniędzy od niej. Został skazany na cztery i pół roku więzienia.
Gdy nieobywatel popełnia przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności na 12 miesięcy lub dłużej, jego wiza jest automatycznie anulowana. AAT może uchylić anulowanie po rozważeniu szeregu okoliczności. AAT ostatecznie uchylił anulowanie wizy Abdula w maju 2023 roku po odbyciu przez niego kary, orzekając na jego korzyść częściowo dlatego, że 'system najwyraźniej zawiódł [Abdula], w tym ci, którzy mieli go chronić, odegrali rolę w jego wykorzystywaniu'. Pozostał jednak w nieokreślonym areszcie imigracyjnym do czerwca 2024 roku, kiedy rząd wydał mu tymczasową wizę w oczekiwaniu na usunięcie.
Pod koniec 2024 roku rząd Albanese'a przeforsował kontrowersyjne przepisy zezwalające Australii na zawieranie umów, na mocy których nieobywatele - ci, którzy nie mogą być umieszczeni w nieokreślonej detencji, nie mogą pozostać w Australii z powodu polityki wewnętrznej i nie mogą zostać odesłani do miejsca urodzenia, ponieważ są bezpaństwowcami lub grozi im prześladowanie - mogą być wysyłani do obcych krajów. Abdul został rzekomo zabrany przez dziesięciu funkcjonariuszy straży granicznej ze swojego mieszkania w Sydney wczesnym rankiem w maju i ponownie umieszczony w areszcie w oczekiwaniu na usunięcie na Nauru. Pozostanie tam do czasu zakończenia wyzwania prawnego.
Battisson powiedziała, że jego sprawa powinna 'wstrząsnąć sumieniem'. 'Deportacja Abdula na Nauru jest nie tylko surowa - jest nie do obrony. Ryzykuje skazaniem głęboko wrażliwej osoby na nieokreśloną detencję bez żadnej drogi naprzód' - powiedziała. 'Było wiele straconych okazji, aby interweniować i chronić Abdula, gdy był nieletni. Tych porażek nie można teraz wymazać, deportując go za granicę'. Sprawa przyciągnęła również senatora Zielonych Davida Shoebridge'a, zagorzałego krytyka umowy, który nazwał ją 'historią porażki i okrucieństwa'. 'Przez lata widzieliśmy, że...