W 2011 roku Winston Marshall stał na scenie w Los Angeles, grając na banjo u boku Boba Dylana podczas gali Grammy. Około 15 lat później pojawił się na Fox News, promując to, co sam nazwał „dziwacznym pomysłem”: zablokowanie jednego z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych świata za pomocą gigantycznej pływającej ściany uzbrojonej w miny, by powstrzymać małe łodzie przeprawiające się przez Kanał. Opisał też tych, którzy podejmują przeprawę, jako „mężczyzn w wieku wojskowym” – frazę popularną na prawicy. Niektóre zmiany ścieżki kariery są bardziej spektakularne niż inne.
Marshall, syn Paula Marshalla – finansisty GB News i właściciela Spectatora – przekształcił się z gwiazdy folk rocka w konserwatywnego youtubera z ponad 400 tysiącami subskrybentów. Jego podróż zaczęła się, gdy trzeźwość około 2019 roku zostawiła mu czas na czytanie, w tym książki Andy'ego Ngo „Unmasked”. Gratulacyjny tweet do Ngo w marcu 2021 roku wywołał falę krytyki, przeprosiny, a następnie wycofanie tych przeprosin, co Marshall później opisał jako „odzyskanie duszy”. Odszedł z Mumford & Sons, rozpoczął podcast w Spectatorze, a na początku 2024 roku uruchomił „The Winston Marshall Show” na YouTube.
Jego treści teraz celują w prawicową publiczność online z miniaturkami ostrzegającymi, że „Brytania zniknie” i badającymi „ciemną psychologię liberałów”. Podczas niedawnej wizyty w Białym Domu zapytał rzeczniczkę prasową Trumpa, Karoline Leavitt, czy USA rozważyłyby azyl dla brytyjskich obywateli „ściganych za mowę”. Jego twierdzenie, że Royal Navy ma tylko cztery zdatne do żeglugi okręty (z wyłączeniem atomowych okrętów podwodnych), zostało zakwestionowane przez rzecznika marynarki, który wskazał na liczne rozmieszczone jednostki na całym świecie. Marshall nie odpowiedział na prośby o źródło tego twierdzenia.
Ayala Panievsky, autorka książki „The New Censorship”, zauważa, że platformy cyfrowe obniżyły poprzeczkę dla każdego z zasobami, by stać się konserwatywnym komentatorem – to współczesne echo ery Thatcher/Reagana, ale o wiele łatwiejsze do osiągnięcia. Marshall, który twierdzi, że nie żałuje zmiany, wyjaśnił: „Będę mówił to, co myślę. Bo to nie jest sposób na życie – z zamkniętymi ustami”.
Budowanie amerykańskiej publiczności wydaje się priorytetem dla Marshalla, co pokazała jego wizyta w zeszłym tygodniu. Obejmowała ona nagranie przed Białym Domem, chwalące wizytę państwową księcia Karola.
Może to nie dorównywać występowi z Dylanem, ale Marshall twierdzi, że nie żałuje zmiany kariery.