SAN FRANCISCO - Narodowe Biuro Rozpoznania oficjalnie zdecydowało, że chce więcej zdjęć Ziemi z kosmosu i to szybciej, przyznając modyfikację kontraktu firmie BlackSky Technology w celu przyspieszenia rozwoju jej satelitów AROS do szerokopasmowej kolekcji obrazów.
„Wysiłek ten finansuje bezpośrednią ścieżkę do gotowego do lotu wielospektralnego satelity do mapowania dużych obszarów i systemu gromadzenia danych bazowych w 2028 roku” – głosi komunikat prasowy z 9 czerwca, co w języku urzędowym oznacza 'mamy termin i zamierzamy go dotrzymać'.
BlackSky, dostawca obrazów satelitarnych i analiz z siedzibą w Herndon w Wirginii, ogłosił w 2025 roku, że opracuje satelity AROS do zastosowań wymagających szerokiego pokrycia geograficznego – pomyśl o mapowaniu na skalę krajową, monitorowaniu morskim i aplikacjach cyfrowych bliźniaków 3D, bo najwyraźniej jedna Ziemia to za mało.
„Rozwijanie konstelacji AROS BlackSky we współpracy z rządem USA umacnia ważny krok w zapewnieniu globalnej konkurencyjności kosmicznej USA, odporności i utrzymaniu krytycznej ciągłości operacyjnej, gdy komercyjnie dostępne dane bazowe staną się ograniczone w nadchodzących latach” – powiedział dyrektor generalny BlackSky Brian O'Toole w oświadczeniu, co jest bardzo oficjalnym sposobem powiedzenia 'robimy plan awaryjny, zanim stare satelity przejdą na emeryturę'. O'Toole dodał, że BlackSky będzie „projektować, rozwijać i wdrażać następną generację wysokowydajnych, gotowych na AI satelitów do geodanych bazowych”, wykorzystując sprawdzoną architekturę Gen-3 i pionowo zintegrowaną, elastyczną infrastrukturę produkcyjną.
Na orbicie satelity AROS do nadzoru dużych obszarów będą prowadzić uroczą grę w 'wskazywanie i podpowiadanie' z satelitami wysokiej rozdzielczości Gen-3 BlackSky. Analityka oparta na AI pomoże satelitom współpracować w wykrywaniu i charakteryzowaniu samolotów, statków i pojazdów – w zasadzie będą bardzo dobre w dostrzeganiu rzeczy z kosmosu i mówieniu, czym są.
„AROS zapewni optymalną równowagę między przełomowymi możliwościami technologicznymi przy bardzo konkurencyjnej szybkości i ekonomii oraz wypełni przewidywane luki rynkowe, gdy starzejące się komercyjne satelity do kolekcji dużych obszarów wycofają się z eksploatacji” – powiedział O'Toole, co jest dyplomatycznym sposobem powiedzenia 'stare są już zmęczone'.
BlackSky nie ujawnił wartości modyfikacji kontraktu NRO ani nie podaje, ile satelitów AROS planuje rozmieścić – bo niektóre tajemnice są zbyt dobre, by się nimi dzielić.
Zgodnie z trendem szybkiego dostarczania danych – bo czekanie to już zeszły wiek – architektura systemu BlackSky będzie „prezentować nowe, zastrzeżone potoki danych”, aby zapewnić analitykę AI w czasie rzeczywistym i retrospektywną, trenowanie modeli i narzędzia wspomagania decyzji.
„Nowoczesne przedsięwzięcie AROS ma wspierać automatyczną ekstrakcję cech, generowanie systemów cyfrowych bliźniaków Ziemi oraz przyspieszać automatyczne tworzenie aplikacji bezpieczeństwa nawigacyjnego” – głosi komunikat prasowy, najwyraźniej bez cienia ironii na temat tworzenia cyfrowej kopii planety, którą już zamieszkujemy.