Proces Musk v. Altman trwa, a to oznacza, że dowody – materiały mające być przedstawione w sądzie – są ujawniane kawałek po kawałku. Jak dotąd, krążą wymiany e-maili, zdjęcia i dokumenty korporacyjne z najwcześniejszych dni OpenAI, a nawet z czasów, zanim laboratorium AI miało nazwę. Kilka kluczowych wniosków: dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang podarował OpenAI poszukiwany superkomputer, Musk w dużej mierze napisał misję OpenAI i silnie wpłynął na jej wczesną strukturę, dyrektor generalny OpenAI Sam Altman wydawał się chcieć mocno polegać na Y Combinator w kwestii wczesnego wsparcia, prezes OpenAI Greg Brockman i Ilya Sutskever martwili się poziomem kontroli Muska nad firmą, a Musk podkreślał znaczenie organizacji non-profit z misją szeroko pożytecznej AI.
Głośny pozew Muska, którego proces przed ławą przysięgłych rozpoczął się w poniedziałek w federalnym sądzie w Kalifornii, wymienia jako pozwanych Altmana, Brockmana oraz inwestora OpenAI – Microsoft. Zarzuty różnią się w zależności od strony i obejmują naruszenie funduszu powierniczego OpenAI, oszustwo i bezpodstawne wzbogacenie. Ostatecznie jednak pozew Muska sprowadza się do pytania, czy OpenAI odeszło od swojej założycielskiej misji zapewnienia, że ogólna sztuczna inteligencja – często niejasno definiowany termin oznaczający systemy AI dorównujące lub przewyższające ludzką inteligencję – przynosi korzyści całej ludzkości. To najnowszy epizod w ciągnącej się latami serii działań prawnych przeciwko OpenAI i jego dyrektorom ze strony Muska, który współzałożył laboratorium AI wraz z Altmanem i Brockmanem oraz był wczesnym inwestorem. (Musk jest także właścicielem xAI, laboratorium AI bezpośrednio konkurującego z OpenAI, które jest własnością spółki matki SpaceX.)
Byli pracownicy OpenAI oraz osoby blisko związane z obiema firmami obserwowali ten konkretny pozew z uwagą, ponieważ wynik procesu przed ławą przysięgłych mógł wpłynąć na to, jak OpenAI prowadzi swoją działalność i kontroluje szybko rozwijającą się technologię. Ponadto, jak donoszą, zarówno OpenAI, jak i SpaceX ścigają się w tym roku o wejście na giełdę, więc są bardziej niż kiedykolwiek na widoku publicznym.
Proces odkrywania dowodów już wcześniej ujawnił wiele budzących zdziwienie komunikatów między dyrektorami branży AI, od e-maili między Altmanem a Sutskeverem po wpisy z osobistego pamiętnika Brockmana. Nawet SMS-y między dyrektorem generalnym Meta Markiem Zuckerbergiem a Muskiem zostały upublicznione. Ale to wszystko było przed rozpoczęciem procesu – teraz ma zostać ujawnione jeszcze więcej.
Oto wyczerpująca lista wszystkich dowodów, które zostały dotychczas upublicznione, oraz najważniejsze wnioski z każdego z nich. Co prawda, nie każda pozycja jest koniecznie interesująca, więc najważniejsze oznaczyliśmy gwiazdką.
Wymiana e-maili z czerwca 2015 roku między Altmanem a Muskiem. Altman przedstawia pięcioczęściowy plan dotyczący laboratorium AI z misją „stworzenia pierwszej ogólnej AI i wykorzystania jej do wzmocnienia jednostki – czyli rozproszonej wersji przyszłości, która wydaje się najbezpieczniejsza. Ogólnie rzecz biorąc, bezpieczeństwo powinno być wymogiem pierwszej klasy”. Sugeruje rozpoczęcie od siedmiu do dziesięciu osób i rozwijanie stamtąd, korzystając z dodatkowego budynku Y Combinator w Mountain View. Jeśli chodzi o zarządzanie, Altman wymienia pięć osób na początek: siebie, Muska, Billa Gatesa, Pierre'a Omidyara i Dustina Moskovitza. „Technologia byłaby własnością fundacji i wykorzystywana 'dla dobra świata', a w przypadkach, gdy nie jest oczywiste, jak powinna być zastosowana, my pięcioro byśmy decydowali” – pisze Altman. Dodaje, że badacze mieliby „znaczący potencjał finansowy… nieskorelowany z tym, co zbudują, co powinno wyeliminować część konfliktu” i sugeruje płacenie im „konkurencyjnej pensji” oraz przyznanie udziałów w Y Combinator. Mówi też, że powinni znaleźć kogoś do „prowadzenia zespołu”, ale ta osoba „prawdopodobnie nie powinna być w radzie nadzorczej”. Na koniec Altman wspomina o „liście w sprawie regulacji”, sugerując, że laboratorium AI będzie wzywać do regulacji AI, i mówi, że chętnie zostawi Muska poza listą sygnatariuszy publicznych.
W wymianie e-maili z października 2015 roku Altman sugeruje rozpoczęcie od zobowiązania Muska na 100 milionów dolarów i pyta, czy mógłby przekazać dodatkowe