Lewis Hamilton, 41-latek, którego najwyraźniej jeszcze nie wysłano na pastwisko, zakończył passę 41 wyścigów bez zwycięstwa perfekcyjnym triumfem na Circuit de Catalunya w Barcelonie w niedzielę, jadąc dla Ferrari i udowadniając, że zwątpienie w siebie to kolejna rzecz, którą można wyprzedzić.
Siedmiokrotny mistrz świata, który startował z drugiego miejsca za George'em Russellem z Mercedesa, perfekcyjnie wykonał kluczową strategię trzech pit-stopów Ferrari, dojeżdżając do 106. zwycięstwa w Grand Prix. Po wyścigu Hamilton przyznał, że długa posucha kazała mu się zastanawiać, czy Ojciec Czas w końcu dorwał jego kierownicze rękawice.
„Po roku takim jak ostatni, były momenty, kiedy myślałem: 'Kurczę, może to prawda, że po osiągnięciu pewnego wieku się to traci'” – powiedział Hamilton. „Udowodniłem, że nie. Zawsze to masz. Wymaga to pracy, wytrwałości, ciągłej wiary w siebie, aby dotrzeć do swojego wnętrza.”
Hamilton przyznał, że ostra krytyka w mediach społecznościowych podczas jego wczesnych problemów z Ferrari zabolała, bo najwyraźniej nawet siedmiokrotni mistrzowie świata mają uczucia. „Jestem tylko człowiekiem. Są chwile, kiedy widzę te rzeczy, momenty, kiedy pozwalam, by do mnie dotarły i wniknęły głęboko” – powiedział. Jego remedium? Czas z rodziną i przyjaciółmi, którzy w niego wierzyli, a następnie reżim treningowy rozpoczęty w Boże Narodzenie, który opisał jako „cięższy niż kiedykolwiek”.
Fred Vasseur, szef zespołu Ferrari, pochwalił odporność Hamiltona, zauważając, że „początek z nami nie zawsze był łatwy. Miał momenty, kiedy był przybity, walczył o zbudowanie relacji z zespołem, o wzajemne zrozumienie. Ale nadal wkładał tę samą energię w projekt.”
Toto Wolff, szef Mercedesa i były sojusznik, złożył gratulacje, jednocześnie subtelnie zauważając, że wirtualny samochód bezpieczeństwa dla Fernando Alonso z Astona Martina mógł pomóc. „Jeśli nie nasza kolej na wygraną, to niech to będzie Lewis” – powiedział Wolff, co można interpretować jako uprzejmość lub strategiczne ustępstwo.
Zwycięstwo zbliża Hamiltona na 41 punktów do lidera mistrzostw, Kimiego Antonellego, 19-latka, który najwyraźniej wycofał się późno w wyścigu, na korzyść Hamiltona. Hamilton, wyraźnie delektując się chwilą, powiedział, że może spać dziś w swoim czerwonym kombinezonie Ferrari, bo nic tak nie mówi „zwycięstwo” jak piżama z logiem prężącego się konia.
Jeśli chodzi o dobrze udokumentowany związek Hamiltona z Kim Kardashian, Wolff dodał: „Może dziewczyna pomaga”, oferując teorię, która raczej nie zostanie poddana recenzji naukowej w najbliższym czasie.