Letnie Festiwal Gier 2026 już za nami, pozostawiając po sobie ślad wielkich ogłoszeń i wyczuwalne wrażenie, że branża gier stara się wyglądać, jakby miała wszystko pod kontrolą. Prawie tygodniowe wydarzenie nadeszło w trudnym czasie, ale główne prezentacje służyły głównie jako okazja do popisania się efektownymi ujawnieniami, wygodnie ignorując niewygodne szczegóły, takie jak podwyżki cen sprzętu i śmietnik usług na żywo.
Sony i Microsoft wykorzystali swoje pokazy, aby potwierdzić, że skupiają się na klasyce: grach ekskluzywnych i blockbusterach dla pojedynczego gracza. Tymczasem każdy wydawca zdawał się grać w grę w cykora z kalendarzem premiery Grand Theft Auto VI i nikt nie mrugnął – po prostu uciekli. Były też naprawdę miłe niespodzianki, szczególnie jeśli jesteś fanem Final Fantasy lub Persony.
Po niefortunnej i bardzo drogiej wycieczce w stronę gier-usług na żywo, dział gier Sony najwyraźniej na nowo odkrył miłość do epickich gier dla pojedynczego gracza. W pokazie firmy dominowały Wolverine od Insomniac i niespodziewane ogłoszenie God of War Laufey, które prawdopodobnie nosi imię lodowego olbrzyma, a nie szczególnie nastrojowego baristy.
Grand Theft Auto VI nie pojawiło się na żadnym z pokazów SGF, ale jego cień wisiał większy niż Tytan. Wiele gier dostało daty premiery, ale praktycznie żadna nie trafiła na listopad – który akurat jest miesiącem premiery GTA VI. Zamiast tego mamy bardzo pracowity wrzesień i stertę tytułów przesuniętych na 2027, bo nikt nie chce mierzyć się z grą, która sprzeda więcej kopii niż tlen.
Studio Remedy od Alana Wake'a napotkało przeszkodę w postaci katastrofalnej premiery strzelanki dla wielu graczy FBC: Firebreak, która najwyraźniej przyjęła się jak mokre ognisko. Ale sądząc po czasie spędzonym z nadchodzącym sequelem Control Resonant, wygląda na to, że deweloper wraca do tego, co robi najlepiej: łamiącej umysł akcji dla pojedynczego gracza, która nie wymaga drużyny, by się nią cieszyć.
Indie duo Metanet powraca z kolejnym powrotem do serii platformówek N, tym razem z naciskiem na tryb wieloosobowy. A dla fanów gry w znajdowanie ukrytych obiektów Hidden Folks, wreszcie nadchodzi sequel – pełną dekadę po oryginale, bo cierpliwość jest cnotą, a także strategią marketingową.
Wiedzieliśmy, że to nadejdzie, a teraz jest oficjalne: trzecia i ostatnia część trylogii remake'u FFVII jest tutaj. Nazywa się Revelation, premiera w przyszłej wiośnie na wszystkich platformach jednocześnie i tak, Queen's Blood powraca. Przygotuj talie kart i chusteczki.
Długo czekaliśmy od Persony 5 i pewnie poczekamy jeszcze dłużej. Atlus potwierdził, że Persona 6 istnieje, ale deweloper podał tyle szczegółów, co tajemnicze ciasteczko z wróżbą, sugerując, że RPG jest wciąż dość wczesnym etapie rozwoju. Więc zaznaczcie w kalendarzach najwcześniej 2028 rok.
Po latach promowania strategii multiplatformowej, Microsoft zmienia kurs – przynajmniej trochę. Jego następna duża gra Xbox Game Studios, Gears of War: E-Day, będzie ekskluzywna na konsolę Xbox, co zaskoczyło wielu, którzy spodziewali się jej na PS5 po zeszłorocznym remake'u Gears. Jednak poza Gears, wiele tytułów first-party, takich jak Fable i Halo, wciąż zmierza na PlayStation, więc nie jest jasne, czy to znacząca zmiana, czy tylko Microsoft gra na dwie strony jak korporacyjny Janus.