W ruchu, który sprawi, że ekolodzy będą kiwać głowami z uznaniem, a mechanicy od silników wysokoprężnych nerwowo aktualizować swoje CV, chiński gigant górniczy właśnie zaprezentował to, co nazywa największą w pełni elektryczną ciężarówką górniczą, jaką kiedykolwiek wyprodukowano w tym kraju. ZL230E od Zijin Longking to 350-tonowa bestia, która sprawia, że przeciętny pickup wygląda jak zabawka Tonka.
Porozmawiajmy o specyfikacji, bo to jest absurdalne. Ciężarówka waży łącznie 350 ton, z masą własną 120 ton i ładownością 230 ton. Jest zaprojektowana do pracy w ultrawielkich odkrywkowych kopalniach, gdzie określenie 'lekki transport' nie istnieje. Jej skrzynia ładunkowa ma pojemność 125 metrów sześciennych, więc możesz przenieść małą górę rudy za jednym razem.
Pod maską - jeśli można to tak nazwać - zastosowano wieloosiową, centralnie rozproszoną, niezależną konstrukcję napędową z dwoma silnikami o mocy 800 kW. To 1,6 megawata surowej mocy, co pozwala pojazdowi dostosowywać rozkład napędu na stromych, paskudnych terenach. Bo nic nie mówi 'zdolny do jazdy terenowej' jak pojazd, który mógłby zmiażdżyć dom.
Ale prawdziwą atrakcją jest bateria: pakiet o pojemności 1400 kWh, co daje więcej pojemności niż 23 Tesle Model 3. To wystarczy, aby zasilić kilkadziesiąt typowych domów, albo utrzymać tego kolosa w ruchu, ładując go od 10% do 90% w około 25 minut. Szybkie ładowanie skraca przestoje, co w górniczym żargonie oznacza 'możemy kopać i kopać i kopać'.
Bezpieczeństwo jest również priorytetem, bo kiedy prowadzisz coś wielkości małego budynku, chcesz mieć pewność, że się nie przewróci ani nie straci hamulców. ZL230E wyposażono w opatentowaną przez Longking ramę o wysokiej sztywności z wielopierścieniowymi belkami, redundantne układy hamulcowe i kierownicze oraz inteligentne zarządzanie energią. Bo nic nie mówi 'dbamy o Ciebie' jak potrójnie redundantne hamulce.
Huang Wei, prezes Longking, nazwał nowy pojazd 'potężnym narzędziem zaprojektowanym do ciągłej, intensywnej pracy w ultrawielkich kopalniach odkrywkowych'. Su Zimeng, prezes Chińskiego Stowarzyszenia Maszyn Budowlanych, dodał, że premiera odzwierciedla postęp w krajowym elektrycznym sprzęcie górniczym. To dyplomatyczny sposób powiedzenia, że Chiny produkują teraz elektryczne ciężarówki, które mogłyby zasilić małe miasteczko.
Zijin Mining, spółka macierzysta, aktywnie zazielenia swoją flotę. Przeszła z 13 elektrycznych ciężarówek w 2020 roku do 1719 w 2025 roku i planuje zastąpić wszystkie pojazdy z silnikami wysokoprężnymi elektrycznymi w ciągu trzech lat w ramach swojej strategii redukcji emisji dwutlenku węgla. Bo nic nie mówi 'redukcja emisji' jak 350-tonowa elektryczna ciężarówka.
Wcześniej w 2026 roku Longking dostarczył 15 elektrycznych ciężarówek o ładowności 150 ton do kopalni miedzi Julong. Odnotowały one dzienne wolumeny przewozów przekraczające 2000 ton, dostępność sprzętu powyżej 90% i zmniejszenie zużycia energii o ponad 17% w porównaniu z podobnymi ciężarówkami z silnikiem Diesla. To zwycięstwo dla środowiska i zwycięstwo dla wyników finansowych.
'Przyspieszamy rozwój nowego energetycznego sprzętu górniczego poprzez niezależne badania i innowacje' - powiedział Xie Xiongwei, wiceprezes Zijin Mining i prezes Zijin Longking. Firma planuje połączyć te elektryczne ciężarówki z odnawialną energią, magazynowaniem energii, stacjami ładowania i infrastrukturą wymiany baterii. Więc spodziewajcie się gigantycznych stacji wymiany baterii na środku niczego, bo to teraz rzecz normalna.
Więc podczas gdy reszta świata debatuje nad pojazdami elektrycznymi dla dojeżdżających do pracy, Chiny elektryfikują kolosy, które przenoszą góry. I szczerze? To jest całkiem niesamowite.