Logitech oskarżony o podwójne korzyści: zatrzymuje zwrot ceł i twierdzi, że to 'wzbogacenie dwukrotne'
Logitech rzekomo zatrzymał 61 milionów dolarów zwrotów ceł, jednocześnie utrzymując podwyżki cen uzasadniane tymi cłami – teraz zostaje pozwany za podwójne korzyści.
Logitech stoi w obliczu pozwu zbiorowego za nieprzekazanie klientom zwrotów ceł, ponieważ najwyraźniej firma uważa, że otrzymanie zwrotu za nielegalne cła i zatrzymanie pieniędzy, które za nie pobrała, to po prostu dobry interes.
W kwietniu 2025 roku Logitech podniósł ceny na 51 procent swojego portfolio, a niektóre ceny wzrosły nawet o 25 procent. Pozew, złożony przez SJK Development i mieszkankę Kalifornii Alę Awadallę w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Północnego Dystryktu Kalifornii, Wydział San Jose, ma na celu „odzyskanie pieniędzy, które Logitech wyciągnął od amerykańskich konsumentów jako rekompensatę za cła importowe, które Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał za nielegalne, cła, za które Logitech ma teraz otrzymać zwrot od rządu federalnego. A wszystko to podczas gdy Logitech zatrzymał każdego dolara z podwyżek cen, które obciążył swoich klientów z powodu nielegalnych ceł.”
Obaj powodowie kupili myszy Logitech po wyższych cenach, a pozew argumentuje, że zapłaciliby mniej, gdyby Logitech nie zawyżył cen w imię nielegalnych ceł IEEPA. Nie otrzymali żadnego zwrotu, kredytu ani innej rekompensaty. Logitech nie ogłosił specjalnie podwyżek cen, które nadal obowiązują, ale poinformował inwestorów, że podwyżki zrekompensują skutki ceł. W maju dyrektor finansowy Matteo Anversa zauważył, że „pozytywny wpływ działań cenowych w USA i korzystne kursy walutowe z nadwyżką zrekompensowały wpływ ceł i wyższych promocji”, przyczyniając się do „najwyższego poziomu rentowności w historii firmy poza szczytem COVID.”
W lutym Sąd Najwyższy orzekł, że prezydent Donald Trump nałożył cła IEEPA nielegalnie, a proces zwrotów trwa. Logitech otrzymał pełny zwrot 61 milionów dolarów za te cła, w tym 15 milionów dolarów w pierwszym kwartale roku podatkowego 2027 i 46 milionów dolarów po zakończeniu kwartału. Pozew zarzuca, że Logitech był i będzie nadal „wzbogacony dwukrotnie kosztem swoich klientów: raz przez zawyżone opłaty uzasadniane cłami pobrane od powodów i klasy, a drugi raz przez rządowy zwrot z odsetkami tych właśnie ceł, które te zawyżone opłaty miały pokryć.”
Pozew domaga się orzeczenia, że Logitech musi przekazać klientom wpływy ze zwrotu ceł IEEPA. Logitech nie jest osamotniony w tym kłopocie; Microsoft, Nintendo i Sony również stoją w obliczu podobnych pozwów. Niektórzy klienci czują się uprawnieni do zwrotów, chociaż masowe zwroty mogą być logistycznym koszmarem. Nintendo argumentowało, że klienci „otrzymali dokładnie to, za co zapłacili” i że nie ma nic „niesprawiedliwego” w zatrzymaniu rządowych pieniędzy, i dąży do arbitrażu – posunięcie, które Logitech może naśladować, biorąc pod uwagę postanowienia arbitrażowe w swojej umowie licencyjnej użytkownika końcowego.
Logitech nie odpowiedział na prośbę Ars Technica o komentarz. Więc jeśli kupiłeś mysz Logitech podczas wielkiej paniki celnej, możesz mieć prawo do zwrotu – a przynajmniej do małego kawałka 61-milionowego tortu, jeśli sądy zdecydują, że tak się to wszystko potoczy.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.