W poniedziałek Międzynarodowa Agencja Energetyczna opublikowała swoją globalną analizę energetyczną za 2025 rok, potwierdzając to, co sugerował już wcześniej bardziej ograniczony raport Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej: 2025 był rokiem, w którym energia słoneczna w końcu postanowiła pojawić się na imprezie i zdominować ją. MAE, czując się odważnie, ogłosiła, że "świat wkroczył w Erę Elektryczności", wniosek ten wyciągnięto po zauważeniu, że popyt na energię elektryczną rósł dwukrotnie szybciej niż ogólny popyt na energię, częściowo dzięki pojazdom elektrycznym i pompom ciepła.

Mówiąc o tym, popyt na pojazdy elektryczne wzrósł o prawie 40 procent, a samochody elektryczne stanowiły jedną czwartą wszystkich samochodów sprzedanych w zeszłym roku. Przyczyniło się to do skromnego wzrostu zużycia ropy o 0,7 procent, co jest mniej niż połową średniego wzrostu z poprzedniej dekady. Sprzedaż pomp ciepła była stabilna, ale w wielu krajach stanowią one obecnie większość nowych jednostek grzewczych. Mimo to, fala chłodów spowodowała, że budynki napędziły 1-procentowy wzrost zużycia gazu ziemnego.

MAE przewiduje, że te trendy przyspieszą w 2026 roku z powodu konfliktów na Bliskim Wschodzie, które zamknęły Cieśninę Ormuz, co zaburzy globalne przepływy ropy i skroplonego gazu ziemnego. Zamiast po prostu cierpieć, świat może faktycznie przyspieszyć odejście od paliw kopalnych, ponieważ, jak się okazuje, szoki paliwowe są świetnym motywatorem do przyjmowania zelektryfikowanych alternatyw.

Ale prawdziwą gwiazdą programu jest energia słoneczna. MAE stwierdza: "Bezwzględny wzrost generacji energii słonecznej PV w 2025 roku jest największy w historii dla jakiegokolwiek źródła", wyłączając lata z poważnymi wstrząsami gospodarczymi, takimi jak COVID-19. W normalnym roku wzrost energii słonecznej był bezprecedensowy. Sama pokryła jedną czwartą rosnącego popytu na wszystkie formy energii i ponad dwie trzecie zwiększonego popytu na energię elektryczną.

Energia słoneczna wygenerowała w zeszłym roku ponad 2700 terawatogodzin, ponad dwukrotnie więcej niż trzy lata wcześniej. Obecnie stanowi ponad 8 procent całkowitej produkcji energii elektrycznej na świecie. Trzydzieści krajów zainstalowało w zeszłym roku co najmniej gigawat energii słonecznej, czyniąc ją największym źródłem sieciowym pod względem mocy, chociaż inne źródła wciąż produkują więcej energii.

Ten boom słoneczny jest głównym powodem, dla którego źródła bezemisyjne - hydroenergia, energia jądrowa, słoneczna, wiatrowa i inne odnawialne - rosły w 2025 roku szybciej niż popyt. Pokryły prawie 60 procent ogólnego wzrostu popytu na energię. Pomogło w tym magazynowanie energii w bateriach, najszybciej rozwijająca się technologia energetyczna, z dodatkami mocy wzrastającymi o 40 procent do 110 GW nowej mocy w 2025 roku. To więcej niż najwyższy roczny dodatek mocy gazu ziemnego i pozostawia całkowitą zainstalowaną moc na poziomie ponad 10 razy wyższym niż zaledwie pięć lat temu.

Tymczasem zużycie gazu ziemnego wzrosło o około 1 procent, a zużycie węgla wzrosło o zaledwie 0,4 procent. USA odnotowały niewielki wzrost zużycia węgla, ale UE po raz pierwszy w historii spadła poniżej 10 procent produkcji energii elektrycznej z węgla. Chiny uruchomiły wiele elektrowni węglowych, ale te rozpoczęto podczas wcześniejszego szoku energetycznego; ich zużycie węgla do produkcji energii elektrycznej faktycznie spadło z powodu ogromnych inwestycji w odnawialne źródła energii, przy czym Chiny odpowiadały za 60 procent globalnego wzrostu energii odnawialnej.

Energia jądrowa pozostała stabilna, z około 3 GW nowych elektrowni równoważących 3 GW wycofanych z eksploatacji. Chiny są tu również głównym graczem, z wystarczającą liczbą elektrowni w budowie, że ostatecznie przewyższą USA pod względem zainstalowanej mocy jądrowej, jeśli wszystkie zostaną uruchomione. W zeszłym roku rozpoczęto budowę 12 GW nowych elektrowni, z czego dziewięć z dziesięciu całkowitych elektrowni znajduje się w Chinach.

W wyniku tego wszystkiego emisje dwutlenku węgla związane z energią wzrosły o około 0,4 procent w 2025 roku, osiągając rekordowy poziom, ale oznaczając trzeci z rzędu rok spowolnienia wzrostu. Warto zauważyć, że emisje Chin faktycznie spadły, co MAE przypisuje zmianom przemysłowym i eksplozywnej ekspansji energii odnawialnej.

MAE szacuje, że zielone technologie zainstalowane od 2019 roku - odnawialne źródła energii, pojazdy elektryczne, pompy ciepła itp. - wraz z energią jądrową, zastąpiły około 7 procent całkowitego zużycia paliw kopalnych w 2025 roku i zmniejszyły emisje dwutlenku węgla o 8 procent w porównaniu z hipotetyczną linią bazową. W samych tylko kategoriach węgla te systemy zastąpiły odpowiednik zużycia węgla w Indiach w 2025 roku.

Patrząc w przyszłość, zamknięcie Cieśniny Ormuz prawdopodobnie zakłóci globalne zużycie paliw kopalnych w 2026 roku. Kluczowym pytaniem jest, czy to wydarzenie w końcu skłoni kraje do poważnego odejścia od paliw kopalnych, czy też będziemy mieli kolejny jednorazowy spadek emisji przed powrotem do normalności.