W ruchu, który można by łaskawie określić jako 'wstrzymanie przyszłości', administracja Trumpa wydała nakaz awaryjny, aby utrzymać działanie elektrowni węglowej na Florydzie. Stanton Energy Center Unit 1 miała zostać wycofana z eksploatacji w 2025 roku w ramach planu Orlando Utilities Commission dotyczącego przejścia na energię odnawialną i osiągnięcia zerowej emisji netto do 2050 roku. Ale najwyraźniej nadciągający przemysł centrów danych i zimny trzask mają inne plany.

Sekretarz energii USA Chris Wright powołał się na stan wyjątkowy w energetyce na Florydzie, wskazując na niedobór obiektów, wzrost zapotrzebowania ze strony centrów danych oraz lutowy zimny trzask, który nadwyrężył zasoby. Nakaz, obowiązujący od 4 czerwca do 1 września, w zasadzie mówi OUC – drugiemu co do wielkości komunalnemu przedsiębiorstwu użyteczności publicznej w stanie, obsługującemu ponad 288 000 klientów – aby dalej paliło węglem. OUC w oświadczeniu stwierdziło, że 'w pełni się dostosuje', priorytetowo traktując bezpieczne i niezawodne dostawy energii elektrycznej. Bo nic tak nie mówi 'bezpieczne i niezawodne' jak elektrownia przeznaczona na złom.

Podobne nakazy wydano w Kolorado, Indianie, Michigan i Waszyngtonie, odwracając plany wygaszania elektrowni węglowych w całym kraju. Environmental Defense Fund szacuje, że w Michigan utrzymywanie elektrowni węglowej J.H. Campbell od maja 2025 roku kosztowało już rodziny i firmy ponad 180 milionów dolarów. Węgiel, jak się okazuje, jest zarówno droższy, jak i mniej niezawodny niż energia odnawialna – szokujące, wiemy.

Pomimo obaw Departamentu Energii dotyczących rosnącego zapotrzebowania, analiza North American Electric Reliability Corporation oraz własne dokumenty OUC sugerują, że elektrownia węglowa nie jest nawet potrzebna. Ale kto potrzebuje danych, skoro ma nakazy awaryjne? Nakazy wydawane są na mocy ustawy przeznaczonej do tymczasowych kryzysów, takich jak huragany, ale administracja Trumpa przedłuża je jak subskrypcję, której nie można anulować.

Ted Kelly z Environmental Defense Fund zauważył: 'To prawdziwy schemat, w którym przedsiębiorstwa użyteczności publicznej opracowują przemyślane plany dekarbonizacji, a rząd federalny przychodzi i mówi: „Nie możecie zamknąć żadnych elektrowni węglowych”.' Tyle o lokalnej kontroli. OUC, które było chwalone jako lider na Florydzie za swoje zobowiązania klimatyczne, stoi teraz przed decyzją dotyczącą swojej drugiej elektrowni węglowej do końca roku. Tymczasem wieże chłodnicze Stanton Energy Center nadal wypuszczają kłęby pary w chmury, przypominając, że czasami jedyną rzeczą bardziej upartą niż węgiel jest biurokracja.