Donald Trump uznał, że teraz jest idealny moment, aby republikańscy kongresmeni zrobili dwie rzeczy naraz: wlali bezprecedensową ilość pieniędzy w obronność i próbowali narzucić ograniczenia wyborcze, które mają tyle szans na przejście, co śnieg w lipcu.
W środowym poście na Truth Social, który był połączeniem rozkazu i caps locka, prezydent wezwał Republikanów do "NATYCHMIASTOWEGO przesunięcia i przyjęcia" pakietu uzgodnień budżetowych o wartości 350 miliardów dolarów, który zawierałby również ustawę Save America Act – prawicową reformę wyborczą, która od miesięcy zalega w Kongresie jak zapomniany pojemnik Tupperware w biurowej lodówce.
"Żadnych gier, żadnych opóźnień i żadnych słabych kompromisów! Zróbcie to jak najszybciej" – napisał Trump, najwyraźniej nieświadomy, że Senat działa według systemu zasad, a nie prezydenckiego caps locka.
Problem, jak to często bywa, gdy Trump stawia żądania, polega na tym, że nie wszyscy Republikanie są na pokładzie. Prezydent chce użyć procedury budżetowej (reconciliation) – przydatnego skrótu legislacyjnego, który pozwala większości ominąć obstrukcję parlamentarną – aby przeforsować swoje priorytety. Ale niektórzy senatorowie, w tym były lider większości Mitch McConnell i przewodnicząca Komisji Środków Budżetowych Susan Collins, podnieśli brwi.
"Myślę, że można bezpiecznie stwierdzić, że nie będzie kolejnego pakietu uzgodnień budżetowych" – powiedział McConnell na przesłuchaniu w tym tygodniu, co można opisać tylko jako dyplomatyczny sposób powiedzenia prezydentowi, żeby zwolnił.
Collins zgodziła się, zauważając, że poleganie na pakiecie uzgodnień budżetowych w finansowaniu obronności to "podejmowanie strasznego ryzyka i tworzenie niestabilności". Woli, jak można przypuszczać, nudne, ale funkcjonalne podejście regularnych środków budżetowych.
Wniosek o wydatki obronne w wysokości 1,5 biliona dolarów na rok budżetowy 2027 zawiera kilka charakterystycznych akcentów Trumpa: system obrony przeciwrakietowej "Złota Kopuła", "złotą flotę" okrętów wojennych klasy Trump i myśliwiec nowej generacji F-47 – liczba 47 to zbieg okoliczności, który na pewno nie był zamierzony.
Jeśli chodzi o ustawę Save America Act, jej perspektywy są ponure. Projekt ustawy wprowadziłby nowe wymogi identyfikacji wyborców, nakazał stanom przekazanie spisów wyborców Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego i uczynił urzędników wyborczych osobiście odpowiedzialnymi, jeśli ktoś prześlizgnie się przez szczeliny rejestracyjne. Senat głosował nad debatą w marcu, a potem szybko o niej zapomniał, gdy okazało się, że brakuje głosów.
Nawet jeśli zostanie włączony do pakietu uzgodnień budżetowych, zmiany polityki prawdopodobnie naruszają zasady procedury, która jest przeznaczona do środków wydatkowych i dochodowych, a nie do przeróbek prawa wyborczego. Ale hej, kto by się przejmował?