W ruchu, który sprawił, że Demokraci sięgnęli po swoje egzemplarze Ustawy o prawach wyborczych i ciężko westchnęli, Republikanie z Tennessee oficjalnie przyjęli nową mapę kongresową, która eliminuje jedyny demokratyczny i w większości czarnoskóry okręg stanu. Senator Marsha Blackburn, która zasiada w Senacie USA od 2019 roku i obecnie kandyduje na gubernatora, świętowała tę wiadomość z entuzjazmem zwykle zarezerwowanym dla zwycięstw mistrzowskich: „W ten sposób cementujemy program prezydenta Trumpa i wprowadzamy Amerykę w Złoty Wiek tutaj, w Tennessee, i stajemy się konserwatywnym liderem Ameryki”.

Tymczasem Republikanie z Karoliny Południowej próbują przedłużyć swoją sesję legislacyjną, aby przerysować własną mapę kongresową, z deklarowanym celem wyeliminowania jedynego demokratycznego okręgu w stanie – obecnie zajmowanego przez kongresmana Jima Clyburna. Clyburn zauważył, że okręg ten jest również w większości czarnoskóry, co określił jako nieprzypadek. „Ta walka jest większa niż jeden okręg” – napisał Clyburn na X. „Chodzi o to, czy nasza demokracja należy do ludzi, czy do polityków, którzy zmieniają zasady, gdy nie podobają im się wyniki”.

Demokratyczne konto w mediach społecznościowych na X było mniej dyplomatyczne, nazywając mapę Tennessee „kolejnym haniebnym zagarnięciem władzy przez GOP w próbie sfałszowania wyborów średniookresowych”. Były prokurator generalny Eric Holder, który pełnił urząd w latach 2009-2015, wtrącił się z długim oświadczeniem przywołującym Martina Luthera Kinga Jr., Ustawę o prawach wyborczych i frazę „współczesny Jim Crow” – wszystko przed obiadem. „Republikanie z Tennessee bezwstydnie i radośnie ścigają się, by zmniejszyć siłę głosu czarnoskórych obywateli, pokazując, jak szkodliwa dla naszej demokracji jest decyzja Sądu Robertsa o okrojeniu Ustawy o prawach wyborczych” – napisał Holder.

W związku z tym Southern Poverty Law Center w czwartek nie przyznało się do winy w sprawie o oszustwo i pranie pieniędzy związane z nieistniejącym już programem informatorów monitorującym prawicowe grupy ekstremistyczne. Eksperci prawni twierdzą, że sprawa jest słaba, ale nie powstrzymuje to Trumpa i jego sojuszników przed wykorzystywaniem jej do podważania wiarygodności zagrożenia prawicowym ekstremizmem – bo nic tak nie mówi „wiarygodna ocena zagrożenia” jak akt oskarżenia, który może nie utrzymać się w sądzie.

Z innych wiadomości: Donald Trump spotkał się z prezydentem Brazylii Luizem Inácio Lulą da Silvą w Białym Domu na prawie trzy godziny – znacznie dłużej niż planowano i znacznie bardziej serdecznie, niż niektórzy się obawiali. Lula opublikował zdjęcia, na których obaj uśmiechają się i podają sobie dłonie, co jest albo oznaką prawdziwej dyplomacji, albo najbardziej niezręczną aktualizacją profilu LinkedIn na świecie. Trump ze swojej strony podsumował spotkanie na Truth Social: „Omówiliśmy wiele tematów, w tym handel, a konkretnie cła. Spotkanie poszło bardzo dobrze”.

Wracając do Tennessee: nowa mapa dzieli hrabstwo Shelby – dom Memphis – na trzy okręgi, skutecznie rozbijając większościowo czarnoskóry blok wyborczy na kawałki, które wiją się 200 mil na przedmieścia Nashville. Stanowy przedstawiciel Vincent Dixie z Nashville zadał pytanie, które zdawało się wisieć w powietrzu jak nieprzyjemny zapach: „Jeśli polityka Republikanów jest tak wspaniała, dlaczego zmieniamy granice, by fałszować wybory? Gdzie wasze człowieczeństwo?”

Republikański senator stanowy Brent Taylor, który ogłosił, że będzie kandydował do Kongresu w przerysowanym dziewiątym okręgu przeciwko urzędującemu demokracie Steve'owi Cohenowi, był bardziej bezpośredni: „Oczyściłem ulice Memphis, a teraz jestem gotów oczyścić Waszyngton”. Natychmiast otrzymał poparcie obu republikańskich senatorów Tennessee, Marshy Blackburn i Billa Haggerty'ego, którzy najwyraźniej wierzą, że dzielenie społeczności to najlepszy sposób, by jej służyć.

W Maine senator Susan Collins opublikowała swoją pierwszą reklamę telewizyjną przed wyborami średniookresowymi, podkreślając swój staż i miliony, które skierowała do swojego stanu. Ujawniła także wieloletnią chorobę, która wpływa na jej wygląd, ale nie na zdolność do wykonywania pracy – co jest uprzejmym sposobem powiedzenia: „Wciąż tu jestem i wciąż mogę być decydującym głosem w różnych sprawach”.

I na koniec