W ciągu ostatnich kilku lat świat zniszczył nasze zbiorowe zainteresowanie niespodziankami. Thrillery? Nie, dziękuję. Suspens? Stanowcze nie. Nawet reklamy, które ukrywają produkt do samego końca, są teraz uważane za akt agresji. Więc gdy przyjaciółka Anny Spargo-Ryan po dwudziestce opisała Off Campus jako 'zrujnował mi seks na zawsze', wiedziała, że znalazła swój następny komfortowy serial – choć wciąż musiała się oderwać od swojego 17. seansu Parks and Recreation.
Off Campus od Prime Video, oparty na książkach Elle Kennedy, przyciągnął 36 milionów widzów w ciągu pierwszych 12 dni – to trzeci największy debiut serialu w historii. To dużo ludzi oglądających program, który w zasadzie polega na tym, że dwoje niewyobrażalnie pięknych ludzi dyszy sobie nawzajem w szyję, aż do napisów końcowych. Dział castingu zarobił na swoją pensję i jeszcze więcej: wszyscy w tym serialu są najpiękniejszymi osobami, jakie kiedykolwiek widziałeś, i są nadzy. Dużo. To serial o mięśniach brzucha, cyckach i tych dwóch rzeczach zderzających się ze sobą.
Fabuła, jeśli możesz zamknąć oczy na tyle długo, by za nią nadążyć, skupia się na Garretcie Grahamie (Belmont Cameli), sportowcu na stypendium, który straci stypendium, jeśli nie zda filozofii – szczegóły, które autorka przeoczyła, googlując zdjęcia Cameli w podkoszulkach. Wchodzi Hannah Wells (Ella Bright), geniusz w tej dziedzinie, która jest zakochana w Justinie, muzyku o tak niebieskich oczach, że autorka straciła przytomność. Hannah zgadza się udzielać korepetycji Garrettowi w jego naoliwionym bractwie w zamian za wzbudzenie zazdrości Justina. To historia stara jak 10 rzeczy, których nienawidzę w tobie.
Ale jest zwrot akcji: Off Campus pomija te 'czy będą, czy nie będą' bzdury. Ta dwójka jest tak napalona na siebie, że autorka musiała kilka razy zamknąć laptopa, bo czuła się, jakby wchodziła w czyjąś prywatność. Nie ma przeciągania liny, frustracji, czekania do finału sezonu. Serial od początku daje do zrozumienia, że ta dwójka to koniec gry, nie ze względu na znajomość tropów, ale dlatego, że ich chemia wydaje się wykuta w wielkim wybuchu. W tym wywróconym do góry nogami świecie ulgą jest mieć pewność, nawet jeśli tylko tę.
Największą siłą serialu jest odejście od klasycznych tropów. Zamiast manipulować widzami sześcioma sezonami tęsknoty, oferuje czułą szczerość, złożone postacie i odświeżające skupienie na ambicji, zgodzie i wzajemnej przyjemności. Postacie robią te wielkie oczy, w których widać, że ich serce próbuje uciec z klatki piersiowej, ale nie może przebić się przez wiele warstw litego mięśnia piersiowego.
Podobnie jak Bridgerton, nowo ogłoszony drugi sezon skupi się na innej parze: Allie, kokietce, która przeciwstawiła się grawitacji w sukience JLo, i Deanie, blondynie z epoki Baywatch wyrzeźbionym z marmuru. Są gorący. Są chętni. A autorka jest gotowa ponownie cieszyć się komfortem wiedzy, że dwoje gorących dwudziestolatków będzie się pieprzyć do nieprzytomności.