Sekretarz Departamentu Pracy, Lori Chavez-DeRemer, złożyła rezygnację w tym tygodniu po kilku kontrowersjach związanych z jej krótkim okresem kierowania agencją. Ale urzędnicy departamentu twierdzą, że nawet jeśli jej burzliwe rządy dobiegły końca, amerykański urząd pracy pozostaje w stanie „stałych turbulencji”.

Chavez-DeRemer była objęta dochodzeniem w sprawie zarzutów, że miała romans z podwładnym i rzekomo niewłaściwie wykorzystywała fundusze podróżne, a jej asystenci rzekomo kierowali dotacje do politycznie powiązanych osób. Jej mąż został zakazany wstępu do siedziby agencji z powodu zarzutów napaści seksualnej ze strony co najmniej dwóch pracowników.

W poście na Instagramie i X ogłaszającym swoją rezygnację, Chavez-DeRemer zaprzeczyła zarzutom i stwierdziła, że „zarzuty wobec mnie, mojej rodziny i mojego zespołu były rozpowszechniane przez wysokich urzędników”.