Były premier Paul Keating powiedział swoim następcom z Partii Pracy, aby trzymali się kontrowersyjnych zmian w podatku od zysków kapitałowych, ostrzegając, że zwolnienie aktywów komercyjnych zamieniłoby jedno zniekształcenie gospodarcze na inne, co jest trochę jak zamiana bólu głowy na migrenę.
Małe firmy i startupy są obecnie w ostrym sporze z rządem Albanese'a w sprawie planów zastąpienia 50% ulgi podatkowej od zysków kapitałowych modelem opartym na inflacji – części pakietu reform podatkowych ogłoszonego w tym miesiącu w budżecie federalnym. Keating, architekt wielkich reform gospodarczych w latach 80. i 90., powiedział, że obecne ustawienia, obowiązujące od 1999 roku, były katastrofą dla produktywnej gospodarki, przekierowując zasoby finansowe do mieszkalnictwa jak dziecko wrzucające pieniądze na obiad do automatów do gier.
„Miało to poważny i szkodliwy wpływ na inwestycje, a wraz z nimi na produktywność” – powiedział Keating Guardian Australia w środę, dodając, że zmiana w opodatkowaniu kapitału w ramach nowych ustaleń jest „tak marginalna, że żadna przedsiębiorcza inicjatywa prawdopodobnie nie zostanie przez nią udaremniona”. Wezwał rząd, aby upewnić się, że zmiana nie stworzy „nowego i dalszego zniekształcenia gospodarki poprzez zwolnienie wszystkich innych aktywów, szczególnie komercyjnych”.
Skarbnik Jim Chalmers poparł to stanowisko, argumentując, że zmiany rządu Howarda nadmiernie rekompensowały inwestycje w istniejące mieszkalnictwo, a niedostatecznie rekompensowały inne rodzaje inwestycji. „Nie uważaliśmy, że ma sens zastępowanie jednego dużego zniekształcenia innym rodzajem zniekształcenia” – powiedział, prawdopodobnie powstrzymując się przed dodaniem efektownego zakończenia.
Ale inwestorzy i przedsiębiorcy nie są zachwyceni. Ostrzegają, że zmiany zdławią inwestycje i podejmowanie ryzyka, co jest dość bezczelne ze strony sektora, który przez dekady cieszył się hojną ulgą podatkową. Ustawa zawiera zmiany w CGT, poprawki do zasad negative gearing, standardowe odliczenie podatkowe w wysokości 1000 dolarów oraz nową ulgę podatkową dla pracowników w wysokości 250 dolarów rocznie.
Partia Pracy chce uchwalenia ustawy przed przerwą letnią parlamentu w lipcu, ale Koalicja zwleka, wskazując, że zmiany zaczną obowiązywać dopiero w lipcu 2027 roku. Cień skarbnika Tim Wilson powiedział, że Koalicja planuje użyć „maksymalnej dźwigni”, aby przeanalizować plany, podczas gdy możliwy sojusz między Zielonymi a Koalicją może doprowadzić do dochodzeń senackich w sprawie zmian podatkowych i cięć wydatków na NDIS.
Tymczasem rząd już zwolnił małe firmy z przychodami poniżej 2 milionów dolarów z tych zmian, a Anthony Albanese zasugerował dalsze wyłączenia. Wywołało to kampanię w mediach społecznościowych z memami generowanymi przez AI wyśmiewającymi premiera, bo nic tak nie świadczy o poważnej debacie politycznej jak deepfake Albanese'a mrugającego do luki podatkowej.
Guardian Australia dowiedział się, że niektórzy posłowie Partii Pracy są niezadowoleni, że przesłanie budżetowe odeszło od międzypokoleniowej sprawiedliwości na rynku mieszkaniowym w obliczu całego sprzeciwu. Bo nic tak nie mówi „fair go” jak reforma podatkowa, której wszyscy nienawidzą jednakowo.