Dobre wieści dla tych, którzy myśleli, że kryzys zdrowia psychicznego młodzieży nie może się pogłębić: Australia odkryła, że ekstremalne upały mogą go podwoić. Badanie opublikowane w Journal of the American Academy of Child and Adolescent Psychiatry przeanalizowało 720 000 przyjęć szpitalnych w Nowej Południowej Walii na przestrzeni dwóch dekad i wykazało, że gdy temperatury znajdują się w górnym 1% dla danego dnia, ryzyko przyjęcia młodej osoby (w wieku 0–24 lat) z powodu problemów psychicznych podwaja się w ciepłych miesiącach i potraja w chłodniejszych.

Naukowcy z Uniwersytetu w Sydney i innych ośrodków przyjrzeli się poważnym przypadkom – schizofrenii, depresji, nadużywaniu substancji, zaburzeniom odżywiania, samookaleczeniom – takim, które zapewniają łóżko, a nie tylko pielęgniarkę segregacyjną. Do końca stulecia przewidują, że przyjęcia psychiatryczne związane z upałem wzrosną o 6% do 7,7%, podczas gdy klimat kontynuuje swoje powolne pieczenie. Główny autor, dr Wen‑Qiang He, powiedział: „Ryzyko podwaja się w ciepłym sezonie i potraja w zimnym”, co jest dość dosadnym sposobem stwierdzenia, że pogoda dosłownie miesza nam w głowach.

Badanie nie ustaliło dokładnie, dlaczego upały powodują załamania psychiczne, ale współautorka, dr Cybele Dey, psychiatra młodzieżowa, zauważyła, że przyjęcia następują niemal natychmiast po skokach temperatury, co sugeruje bezpośrednią „fizjologiczną” reakcję. Inne teorie obejmują zaburzony sen, zwiększoną impulsywność oraz fakt, że bycie gorącym i niewygodnym sprawia, że ludzie częściej sięgają po alkohol lub samookaleczają. Dr Hasini Gunasiri z Orygen zwróciła uwagę, że obecne polityki dotyczące zdrowia w upałach skupiają się na fizycznych aspektach, takich jak udar cieplny i odwodnienie u osób starszych, ale może powinniśmy też ostrzegać ludzi, że fala upałów może sprawić, że będą chcieli sobie zrobić krzywdę. Nowatorska koncepcja.