Kiedy ktoś pyta nas, co kupić na start z muzyką elektroniczną, zwykle wskazujemy na Elektron Model:Samples i Model:Cycles. Nie zdobywają nagłówków jak błyskotliwe gadżety Teenage Engineering czy Telepathic Instruments Orchid, a nawet obok własnych, bardziej wymyślnych produktów Elektrona, takich jak Digitakt, Octatrack czy Tonverk, są często ignorowane. Ale gdy nasza kolekcja rozrosła się o droższe, bardziej imponujące instrumenty, wciąż wracamy do serii Model.
Początkujący często kierują się w stronę znanych marek, takich jak Korg czy Roland, a Reddit uwielbia polecać Novation Circuit Tracks (które osobiście uważamy za zagmatwane i przeciętnie brzmiące). Częścią problemu jest reputacja Elektrona jako producenta sprzętu, który jest, cóż, nieprzystępny. Jeśli jesteś doświadczonym twórcą muzyki, który nie boi się skomplikowanego przepływu pracy, prawdopodobnie zdecydujesz się na mocniejszy box Elektrona, taki jak Digitone czy Syntakt. To pozostawia linię Model w dziwnej próżni, co jest szkoda.
Główna różnica między tymi dwoma Modelami polega na tym, że Model:Cycles używa syntezy FM, podczas gdy Model:Samples, jak sama nazwa wskazuje, odtwarza sample. (Technicznie nie jest to sampler, bo nie może nagrywać sampli – trzeba je wgrać przez USB.)
Model:Cycles jest zbudowany wokół uproszczonej wersji silnika z Digitone, jednego z naszych ulubionych syntezatorów wszech czasów. To nowoczesne podejście do FM, które potrafi wydobyć zimne dzwonki i lodowate pady kultowych instrumentów, takich jak DX7 (brzmienie lat 80.), ale także nowoczesne, szklane klawisze i agresywny bas z przełomu tysiącleci w stylu EDM.
Ale te dwa urządzenia są bardziej podobne niż różne. Oba to grooveboxy z sześcioma ścieżkami, sześcioma padami czułymi na nacisk i mnóstwem pokręteł do ręcznej kontroli, i wyglądają prawie identycznie. Co najważniejsze, mają legendarny sekwencer krokowy Elektrona, ale nie są tak przytłaczające jak droższe, niesławnie skomplikowane urządzenia tej firmy.
Sekwencer opiera się na tym, co Elektron nazywa 'trigami' i 'lockami'. Trigi to w zasadzie zdarzenia (zwykle wyzwalające nutę), a locki to ustawienia specyficzne dla kroku. Proste w teorii, ale czynią te instrumenty znacznie bardziej zdolnymi, niż się wydają.
Sześć ścieżek to niewiele. Gdy załadujesz stopę, werbel i hi-hat, zostają ci tylko trzy ścieżki na bas, melodię i dodatkową perkusję. Ale locki dźwiękowe pozwalają zmieniać sample lub presety na każdy krok, więc jeśli nie grają jednocześnie, możesz mieć stopę i werbel na jednej ścieżce, hi-haty i inną perkusję na drugiej, a cztery ścieżki zostawić na resztę. To tylko najbardziej oczywista sztuczka – locki rozszerzają możliwości, które na papierze wyglądają ograniczenie.
Sekwencer może być używany jako prosty sekwencer krokowy – ustaw stopę na każdą ćwierćnutę i werbel na drugą i czwartą. Ale rośnie razem z tobą: warunki trigów pozwalają ustawić zasady, takie jak 'tylko co trzecia pętla', 'tylko gdy wcisnę fill' lub 'tylko jeśli poprzedni warunek został spełniony'. Możesz stworzyć mnóstwo różnorodności w jednym wzorze 64 kroków, a potem łączyć wzory w złożone, ewoluujące aranżacje, których nie znajdziesz w większości sprzętu w tej cenie.
Modele są też po prostu niesamowicie zabawne. Podczas gdy inny sprzęt Elektrona wymaga zagłębiania się w menu, Model:Samples i Model:Cycles są od razu przystępne i stworzone do występów na żywo. Wyzwól fill perkusyjny przyciskiem, pokręć gałką, aby otworzyć filtr na basie, albo zalej lead delayem.
Control-all to chyba najfajniejsza funkcja: pozwala kontrolować wszystkie ścieżki naraz. Zalej cały utwór pogłosem, podkręć dystorsję, obniż pitch wszystkich sampli dla chaotycznego załamania, a potem natychmiast to cofnij i wrzuć bit z powrotem, wciskając function i pattern. Te boxy zachęcają do jamowania w sposób, w jaki wiele sprzętu do muzyki elektronicznej nie potrafi, i to jest absolutna frajda.
Nie są jednak idealne. Pady są średnie, wgrywanie sampli przez USB zamiast nagrywania ich bezpośrednio trochę ssie, a brak polifonii (każda ścieżka gra jedną nutę na raz) jest przygnębiający. Ale za 349 dolarów ciężko narzekać. A można je znaleźć używane już za