Po tym, jak republikanie z Teksasu uznali, że Ken Paxton – człowiek, którego życiorys obejmuje impeachment, zarzuty o oszustwa i rzekomy romans – był ich najlepszym kandydatem do Senatu USA, demokraci nagle poczuli się bardzo optymistycznie w stanie, który nie wybrał demokratycznego senatora od 1988 roku. Paxton, który pokonał urzędującego Johna Cornyna dzięki wsparciu Trumpa w najdroższych prawyborach roku, zmierzy się teraz z Jamesem Talarico, młodym stanowym prawodawcą i pastorem, który wygrał demokratyczne prawybory, podczas gdy jego ogólnokrajowa rozpoznawalność rosła.

Wydawało się, że wygranie Senatu jest jak senny koszmar dla demokratów, gdy Trump odzyskał Biały Dom, i wciąż jest to stroma wspinaczka: muszą utrzymać wszystkie swoje obecne mandaty i zdobyć cztery, aby przejąć kontrolę nad obecną republikańską większością 53-47. Ale kilka czynników sprawia, że czują się byczo: notowania Trumpa spadły, wybory śródokresowe zwykle karzą partię rządzącą, demokraci wygrywają wybory uzupełniające w niespodziewanych miejscach, a niektórzy kandydaci odnoszą sukcesy, porzucając establishmentowe frazesy na rzecz populistycznych platform.

W wahającym się stanie Georgia senator Jon Ossoff ma utrzymać swoje miejsce. Thom Tillis z Karoliny Północnej zostawia wolne miejsce, które wcześniej zajmowali republikanie, a były demokratyczny gubernator Roy Cooper jest gotów je przejąć. Mary Peltola daje demokratom silną opcję na Alasce. A w Maine uważają, że Graham Platner może pokonać długoletnią republikankę Susan Collins. Demokraci chcą też utrzymać wolne miejsce w Michigan i jedno w New Hampshire, i mają nadzieję odzyskać Ohio za pośrednictwem Sherroda Browna, wieloletniego urzędnika, który przegrał w 2024 roku. Korzystne wiatry sprawiają, że patrzą nawet na długie strzały, takie jak Iowa, Nebraska i Teksas.