Organy, ramiona, przydatki i inne złożone tkanki zwykle szybko rozkładają się po oddzieleniu od gospodarza. Biolodzy zdołali utrzymać niektóre przy życiu poza ciałem – przeszczepy narządów są od tego zależne – ale wymagało to środowisk wolnych od zarazków i pożywek bogatych w czynniki wzrostu. Teraz naukowcy odkryli, że kawałki tkanki usunięte z gatunku ogórka morskiego zwanego Psolus fabricii mogą żyć w nieskończoność, jeśli pozostawi się je w zwykłej wodzie morskiej.

„To naturalnie występująca nieśmiertelność tkanek” – powiedziała Sara Jobson, badaczka z Memorial University of Newfoundland i główna autorka badania. „Posiadanie tkanek, które tak łatwo przeżywają, jest niesłychane. Nigdy czegoś takiego nie widzieliśmy”.

Psolus fabricii to ogórek morski żyjący w zimnych wodach Oceanu Atlantyckiego i Arktycznego. Jego spodnia strona, zwana podeszwą, jest miękka i otoczona pasmem nóżek, których używa do przyczepiania się do skał. Po osadzeniu na skale wysuwa miękkie, rozgałęzione czułki, aby żerować na zawieszonych cząstkach. Ponieważ te ogórki morskie zamieszkują trudne środowiska, ich nóżki i czułki są narażone na wysokie wskaźniki urazów i utraty, więc ewolucja wyposażyła te miejsca w niesamowicie wysoką zdolność regeneracji.

Podczas gdy ogórki morskie mogą łatwo odrastać te części, nie mają regeneracji całego ciała jak płazińce i niektóre rozgwiazdy. Ich odcięte kawałki nie wyrastają na nowe ogórki morskie. Ale okazuje się, że też nie umierają.

„Nie zamierzaliśmy znaleźć nieśmiertelnych tkanek” – powiedziała Jobson. „Nasze laboratorium koncentruje się na ogórkach morskich, a ten ogórek morski był używany w innych badaniach. Jedna z moich współpracowniczek zauważyła, że jego amputowana tkanka po prostu żyła dalej, wydawała się goić i przeżywać, a ona nie robiła nic specjalnego, aby ją utrzymać. To było szczęśliwe odkrycie”.

To szczęśliwe odkrycie przerodziło się w zorganizowany długoterminowy eksperyment. Naukowcy pobrali wycięte nóżki, grupy nóżek zwane ambulakrami oraz czułki z P. fabricii i stwierdzili, że wszystkie przeżyły, gdy umieszczono je w naturalnej, niesterylnej wodzie morskiej.

„Zbadaliśmy wszystkie, ale skupiliśmy się głównie na nóżkach” – powiedziała Jobson. Kiedy nóżki zostały odcięte, brzeg rany był bałaganem brakujących lub fragmentarycznych tkanek naskórka i tkanki łącznej. W ciągu dwóch dni eksplanty zaczęły zrzucać tę uszkodzoną tkankę. Wewnętrznie duży napływ celomocytów, komórek odpornościowych ogórka morskiego, ruszył z wewnętrznych tkanek łącznych w kierunku uszkodzonego miejsca, najwyraźniej w celu ułatwienia obrony organizmu i regeneracji.

Do szóstego dnia zdrowa tkanka zawinęła się do wewnątrz, całkowicie zamykając ranę; odcięty narząd był mniej więcej przywrócony do stanu używalności.

Okazało się, że eksplanty LiPfe nie tylko przeżywały; aktywnie reorganizowały swoją architekturę, aby dostosować się do nowego, odciętego stanu. Najpierw nastąpiło kurczenie. W pierwszym tygodniu tkanka zmniejszyła średnicę o około 23 procent. Z czasem ustabilizowała się i odwróciła ten trend. Między 60 a 120 dniem po wycięciu LiPfe odrosły do swojego początkowego rozmiaru, a po roku były o 12 procent większe niż w momencie odcięcia od gospodarza.

Naukowcy wprowadzili te tkanki jako zupełnie nową klasę żywego materiału, którą nazwali LiPfe – żywe nieśmiertelne eksplanty P. fabricii. A z biegiem czasu LiPfe dały niezłe przedstawienie.

Wnętrze nóżki przymocowanej do ogórka morskiego zawiera mieszankę tkanki naskórkowej, tkanki łącznej, splotu nerwowego, tkanki mięśniowej i wewnętrznego światła. Oddzielone eksplanty jednak zabrały się za demontaż części, które nie były już przydatne. Tkanki mięśniowe, które początkowo stanowiły 17 procent eksplantu, zostały stopniowo najechane przez celomocyty, które rozbiły mięsień na małe kawałki i zniszczyły jego organizację. Po 180 dniach tkanka mięśniowa i światło całkowicie zniknęły z eksplantu.

Na ich miejsce tkanka łączna rozszerzyła się, stając się dominującą strukturą. Zawarte w niej fibryle kolagenowe zaczęły się łączyć w wiązki, a