Sklep charytatywny w Cheshire odkrył, że wystawienie towaru na zewnątrz raz w tygodniu dramatycznie zwiększa sprzedaż – przełom, który z pewnością zszokuje każdego, kto kiedykolwiek przechodził obok straganu na targu.

Audlem Charity Shop, obsadzony przez około 35 wolontariuszy, otwierał się od poniedziałku do soboty i wyciągał kilkaset funtów tygodniowo. Teraz, handlując tylko w soboty i wystawiając podarowane przedmioty na zewnętrznych stoiskach, zgarnia od 1200 do 1500 funtów dziennie, a ponad 2000 funtów, gdy we wsi odbywają się imprezy.

„Myślę, że atrakcją jest to, że jesteśmy skrzyżowaniem wielkiego pchlego targu i straganu, a ludzie to uwielbiają” – powiedziała wiceprzewodnicząca Sheila Julian, najwyraźniej nieświadoma, że właśnie opisała model biznesowy każdego targowiska na świeżym powietrzu w historii ludzkości.

Przewodnicząca Helen Beardshall zauważyła, że sklep miał „szczęście, jeśli wyciągał 400 funtów tygodniowo”. Transformacja rozpoczęła się podczas pandemii, gdy pozwolono na wznowienie handlu na straganach, co skłoniło Julian do zaproponowania innej wolontariuszce radykalnego pomysłu sprzedawania przedmiotów na zewnątrz.

W miarę rozwoju eksperymentu rosły też wpływy – „ogromne” to techniczne określenie, którego użyła Julian. Ludzie uwielbiają grzebać, uwielbiają okazje i najwyraźniej uwielbiają przedmioty, które przykuwają ich wzrok, gdy przejeżdżają obok. Tylko naprawdę paskudna pogoda zniechęca do handlu, a zimą godziny są nieco krótsze.

„Dwukrotnie w zeszłym roku zarobiliśmy ponad 2000 funtów w jeden dzień, co jest po prostu niesamowite” – powiedziała Beardshall, dodając, że klienci przyjeżdżają teraz „z daleka”, aby doświadczyć tego zjawiska zakupów na świeżym powietrzu.

Niektóre przedmioty są również sprzedawane online lub trafiają na aukcje. „Mamy wspaniałe darowizny” – powiedziała Julian, zauważając, że wysokiej jakości towary pozwalają im „ustalać dobre ceny, a tym samym zarabiać pieniądze”.

Zespół wolontariuszy jest „niezmiernie dumny” ze swoich wysiłków, a słyszenie, jak pieniądze pomagają lokalnym organizacjom charytatywnym związanym ze zdrowiem – z St Luke's Hospice Cheshire jako największym beneficjentem – „motywuje do dalszego działania”.